RAK
    Twają ekshumacje na Wołyniu

    Twają ekshumacje na Wołyniu

    3614 odsłon
    Twają ekshumacje na Wołyniu

    Ks. Trzaska (IPN): największym minusem zainteresowania ekshumacjami na Wołyniu są antyukraińskie komentarze.

    Największym minusem zainteresowania ekshumacjami na Wołyniu są antyukraińskie komentarze - powiedział PAP ks. Tomasz Trzaska z IPN. Podkreślił, że jego zespół otrzymuje wiele słów wsparcia z Polski, a współpracę z ukraińskimi archeologami ocenił celująco.

    Trwa drugi tydzień prac ekshumacyjnych w Woli Ostrowieckiej na Wołyniu. Ich aktualny etap wpisuje się w wieloletnią historię badań w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej, gdzie w 1992, 2011 oraz 2015 roku odnaleziono, ekshumowano i godnie pochowano szczątki 674 osób. Wytypowano ponad trzydzieści miejsc, gdzie mogą znajdować się szczątki Polaków zamordowanych w sierpniu 1943 roku przez ukraińskich nacjonalistów. Jedno z nich znajduje się na leśnej polanie, gdzie niegdyś stała polska wieś Wola Ostrowiecka.

    • Mężczyzn, potem kobiety i dzieci wprowadzano do stodoły, a następnie tępymi narzędziami czy też siekierami, czy innymi przedmiotami zabijano. Kazano się położyć twarzą do ziemi i uderzeniem w tył głowy zabijano i ciała wrzucano do dołów - powiedział PAP uczestniczący w badaniach ks. Tomasz Trzaska z Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej.

    Na miejscu pracuje interdyscyplinarny zespół, w skład którego wchodzą specjaliści z zakresu archeologii, antropologii, medycyny sądowej. Odnaleziono szczątki blisko czterdziestu osób, co potwierdza przebieg wydarzeń opisywany przez świadków zbrodni z 1943 roku.

    • Póki nie wyeksplorujemy całej jamy grobowej, nie przegłębimy jej, nie jesteśmy w stanie powiedzieć, ile tutaj jest osób. Ale według naszych szacunków tak jest, że tutaj miało być około kilkudziesięciu osób, może trochę więcej - powiedział ks. Trzaska. - Te szczątki, które odnajdujemy, które podejmujemy, noszą bardzo wyraźne ślady urazów mechanicznych - dodał, podkreślając, że kości muszą zostać poddane oględzinom.

    Na razie odnaleziono szczątki 38 osób. Już wstępne oględziny wskazują, że mieszkańcy Woli Ostrowieckiej nie byli chowani w trumnach, ich ciała odnaleziono w dole o powierzchni kilkunastu metrów kwadratowych. Można dostrzec tam pogruchotane czaszki i leżące koło siebie szkielety, które archeolodzy eksplorują z wielką dbałością o każdy szczegół.

    • Chodzi o to, żeby wszystkie kości jednej osoby trafiły do konkretnej trumny, żeby nie pomylić. To już tylko kości, więc to stanowi pewną trudność, ponieważ te kości się mieszają. Niemniej jednak pracujemy i skończymy tutaj pracę w momencie, kiedy już będziemy pewni, że w tym miejscu nie ma już więcej szczątków - zaznaczył ks. Trzaska.

    Ks. Trzaska przyznał, że pracujący przy ekshumacjach specjaliści mają poczucie wykonywania ważnej misji. Zdają sobie także sprawę z tego, jakie zainteresowanie wzbudzają ich działania. Stąd podjęto decyzję o tym, żeby otwarcie i bez ograniczeń informować media o postępach prac.

    • Przyznam, że jedynym takim minusem tego dużego zainteresowania, czy tej dużej propagacji tych wiadomości jest to, że pojawia się wiele antyukraińskich komentarzy i też to oceniamy negatywnie - powiedział ks. Tomasz Trzaska.

    Powiedział, że do członków zespołu płynie wiele słów podziękowań za ich pracę. Osoby komentujące materiały IPN w internecie martwią się też m.in. o to, czy pracownicy tej instytucji mają zapewnione wsparcie psychologiczne. Wiele życzliwości okazuje też strona ukraińską. Ks. Trzaska podkreślił, że pracę tamtejszych archeologów ocenia wzorowo. Pomagają też saperzy, a teren wykopalisk jest całą dobę pilnowany przez tamtejszą policję.

    • My tutaj, będąc na miejscu i pracując przy tych szczątkach, przy szczątkach ofiar tak brutalnie zamordowanych, my tutaj wiemy, kto był sprawcą. My wiemy, kto tu mordował, wiemy, co tu się wydarzyło i widzimy to namacalnie. Możemy to przeżyć tutaj, dostrzec na tych szczątkach ślady zbrodni. Natomiast my tutaj nie oskarżamy i my dobrze się tutaj czujemy z naszymi współpracownikami, archeologami ukraińskimi. Ta współpraca jest naprawdę celująca, a nienawistne komentarze, które odnoszą się do dzisiaj obecnych w Polsce Ukraińców, niektórzy wręcz nazywają potomkami sprawców i tak dalej, to są rzeczy, które za daleko idą. Sprawcy byli konkretni, mieli swoich mocodawców - powiedział PAP ks. Tomasz Trzaska.

    W tym roku, poza zbiorową mogiłą, zespół ekshumował też szczątki jednej osoby, znalezione przez leśników. Z uwagi na prowadzone latami prace leśne, są one częściowo uszkodzone.

    Pierwsze ekshumacje szczątków polskich ofiar zbrodni wołyńskiej odbyły się w sierpniu 1992 r. w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. Wydobyto wówczas szczątki z dwóch masowych dołów, w których zakopano nie mniej niż 323 osoby. Na przełomie lipca i sierpnia 2011 r. miały miejsce ekshumacje szczątków nie mniej niż 317 Polaków, zakopanych w pięciu mogiłach w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. We wrześniu 2013 r. odbyła się ekshumacja 81 Polaków w Gaju. Kolejne prace archeologiczne polsko-ukraińskiej ekipy badawczej przeprowadzono w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej w maju i sierpniu 2015 r. W Ostrówkach odnaleziono jedną mogiłę zbiorową kryjącą szczątki 33 osób, w Woli Ostrowieckiej zaś mogiłę kobiety.

    Jak dotąd, podczas trwających obecnie poszukiwań w Woli Ostrowieckiej, odnaleziono szczątki co najmniej 38 osób.

    Michał Torz, Filip Romik

    Tydzień z Wiara.pl

    Przeczytaj jeszcze

    Galerie

    Andrzej Macura

    Katarzyna Solecka

    Piotr Drzyzga

    Autoreklama


    Źródło: Gość Niedzielny – edycja sandomierska

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era