Oddział alergologii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Czerwonej Górze w dalszym ciągu ogranicza przyjmowanie pacjentów planowych. Powodem tej decyzji jest wyczerpanie rocznego limitu świadczeń finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia przeznaczonych na hospitalizację. 21.07.2026. Czerwona Góra. Oddział Alergologii / Fot. Wiktor Taszłow – Radio Kielce Jak tłumaczy dr Youssef Sleiman, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Czerwonej Górze pacjenci w trybie planowym muszą czekać w kolejce ponad pół roku. Powodem jest wyczerpanie w czerwcu rocznego kontraktu na świadczenie usług. Dyrektor informuje, że lecznica odczula 670 pacjentów, którzy nie mogą mieć przerwanej terapii i muszą być leczeni w szpitalu. – Jesteśmy postawieni pod ścianą. Mamy pacjentów odczulanych na jad owadów. To są pacjenci bardzo zagrożeni wstrząsem anafilaktycznym, nawet utratą życia. Te osoby muszą być odczulane w warunkach szpitalnych. Oprócz tego zgłaszają się do nas nowi pacjenci, którzy są również uczuleni na jad owadów. Oni także nie mogą czekać. Musimy ich włączać do terapii. Jako szpital dyżurujemy w trybie całodobowym i dlatego na nasz SOR przychodzą też pacjenci z wysypką na całym ciele. Oni też muszą być poddani terapii – wyjaśnia dr Youssef Sleiman. W pierwszym półroczu 2026 roku terapia odczulająca pacjentów na jad owadów kosztowała w sumie 1 mln zł i tyle samo będzie kosztowała w drugim półroczu tego roku. Szpital jednak wyczerpał już przyznany na te świadczenia kontrakt. Dlatego brakującą kwotę będzie musiał pokryć ze środków własnych. Szacuje się, że będzie to ponad 2 mln zł. 21.07.2026. Czerwona Góra. Konferencja dotycząca wstrzymania planowych przyjęć na Oddziale Alergologii / Fot. Wiktor Taszłow – Radio Kielce Agnieszka Białas-Sitarska, rzecznik świętokrzyskiego oddziału NFZ powiedziała Radiu Kielce , że fundusz na bieżąco reguluje płatności wynikające z podpisanych umów. – Miesięczna transza dla oddziału alergologicznego wynosi ok. 242 tys. zł. To oznacza, że w lipcu na konto lecznicy trafi prawie ćwierć mln zł. Kolejne 250 tys. zł przekażemy szpitalowi we wrześniu, następne ok. 242 tys. zł trafi na konto lecznicy w październiku i tak do końca roku – wyjaśnia Agnieszka Białas-Sitarska. Problemy finansowe na oddziale alergologicznym w szpitalu w Czerwonej Górze zaczęły się w 2025 roku, gdy Narodowy Fundusz Zdrowia nie wypłacił nadwykonań za drugie półrocze. Chodzi o kwotę 2 mln 350 tys. zł, którą lecznica musiała wyłożyć z własnego budżetu. Jak mówi marszałek województwa świętokrzyskiego Renata Janik to błędy finansowe, a także niedoszacowanie kontraktu, jaki na oddział alergologiczny przyznał NFZ spowodowały, że szpital był zmuszony ograniczyć przyjęcia pacjentów, a tych u których terapia nie może zostać przerwana leczy z własnych środków zadłużając się. – Jako marszałek województwa świętokrzyskiego apeluję do Narodowego Funduszu Zdrowia o to, aby natychmiast zwiększył limity finansowe dla tego oddziału. My, jako samorząd województwa nie możemy finansować wszystkich świadczeń, na które pieniądze wykłada fundusz. Nie możemy przeznaczać środków zarówno na różne terapie, leki, jak i na wynagrodzenia personelu. Natomiast możemy przekazywać i to robimy pieniądze na rozwój infrastruktury szpitala oraz zakup nowego sprzętu medycznego. W ostatnich latach na ten cel szpitalowi w Czerwonej Górze przekazaliśmy prawie 66 mln zł, finansując m.in. nowoczesny rezonans magnetyczny, system robotyczny do operacji chirurgicznych, Ośrodek Kompleksowej Diagnostyki Raka Płuca oraz modernizację oddziałów i infrastruktury – dodała Renata Janik. W związku z sytuacją pacjenci objęci leczeniem planowym zostali przesunięci w kolejce na przyszły rok. O nowych terminach będą informowani indywidualnie. Natomiast przypadki wymagające pilnej diagnostyki i leczenia będą realizowane zgodnie ze wskazaniami medycznymi oraz obowiązującymi przepisami. 21.07.2026. Czerwona Góra. Oddział Alergologii / Fot. Wiktor Taszłow – Radio Kielce Jak podaje świętokrzyski oddział NFZ, łączny aktualny kontrakt szpitala w Czerwonej Górze na 2026 rok wynosi prawie 244 mln zł i jest wyższy od pierwotnego kontraktu ubiegłorocznego o ponad 26 mln zł. Jednak, jak mówi dyrektor Youssef Sleiman, pieniądze te nie są adekwatne do inflacji i wzrostu płac. Prezes NFZ Filip Nowak poinformował we wtorek, że luka w tegorocznym budżecie Funduszu wynosi około 14 mld zł. Brakująca kwota dotyczy środków, które pozwoliłyby zapłacić za świadczenia medyczne wykonane przez placówki ponad wartość zawartych umów. Szef NFZ podkreślił jednocześnie, że obecne kontrakty są realizowane na bieżąco.