
W Warszawie stanie Mur Pamięci z nazwiskami wszystkich zidentyfikowanych ofiar wojen XX wieku w Ukrainie, w tym zbrodni wołyńskiej - powiedział w sobotę premier Donald Tusk w rocznicę krwawej niedzieli 11 lipca 1943 roku.
11 lipca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Upamiętnia on rocznicę tzw. krwawej niedzieli 11 lipca 1943 r., gdy doszło do fali mordów na Polakach. Był to punkt kulminacyjny rzezi wołyńskiej.
Donald Tusk w nagraniu opublikowanym na platformie X nazwał zbrodnię wołyńską "ludobójstwem dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach i obywatelach polskich, innych narodowości".
Jak mówił Tusk, trzeba ocalić pamięć o każdej z nich z imienia i nazwiska. - Dlatego w Warszawie stanie Mur Pamięci z wiecznym ogniem i nazwiskami każdej odnalezionej i zidentyfikowanej ofiary. Rzeczpospolita nie zapomni o żadnej z nich - podkreślił premier.
Szef rządu zaznaczył, że pamięć nie może być sługą nienawiści. - Odpowiedzią na nacjonalizm nie może być więcej nacjonalizmu. Pamięć i prawda muszą nam pomóc w budowie lepszej przyszłości, bez nienawiści i bez pogardy - powiedział.
W ocenie premiera "Europa pokoju i wzajemnego szacunku, Europa pojednana po II wojnie światowej, była możliwa dzięki prawdzie i nazywaniu rzeczy po imieniu". - Kto chce przyłączyć się do tej wspólnoty, musi być na tę prawdę gotowy - zaznaczył.
Mur Pamięci będzie kolejnym upamiętnieniem zbrodni wołyńskiej. W fazie powstawania jest powołane w 2023 r. Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie. Przypominają o niej także pomniki i tablice w wielu polskich miastach, m.in. Warszawie, Lublinie, Gdańsku, Gdyni i Krakowie. Jednym z bardziej charakterystycznych, ale też budzących dyskusję ze względu na swoją formę (ukazuje przebite widłami dziecko) jest pomnik "Rzeź Wołyńska" dłuta Andrzeja Pityńskiego w Domostawie (woj. podkarpackie).
Terminem "zbrodnia wołyńska" określa się mordy popełniane na cywilnej ludności polskiej dawnych Kresów Wschodnich przez nacjonalistów ukraińskich z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) oraz innych formacji nacjonalistycznych. Do zdarzeń dochodziło przede wszystkim na Wołyniu, ale też w Małopolsce Wschodniej oraz na terenie obecnych województw lubelskiego i podkarpackiego. Miało to miejsce w czasie, gdy tereny te znajdowały się pod okupacją niemiecką, a także w początkowym okresie po przetoczeniu się frontu i ustanowieniu nowej granicy państwowej.
Kulminacyjnym momentem zbrodni wołyńskiej była tzw. krwawa niedziela - 11 lipca 1943 r. Tego dnia oddziały UPA zaatakowały ok. 150 miejscowości (według innych źródeł - 99) na Wołyniu. W części tych ataków dobrowolnie lub pod przymusem brała też udział ukraińska ludność cywilna.
Według szacunków polskich historyków zginęło ok. 100 tys. Polaków, przede wszystkim kobiet, dzieci i osób starszych, a tysiące innych pod presją opuściło swoje rodzinne strony.
Sejm RP w 2025 r. ustanowił 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci o Polakach - Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej.
Tydzień z Wiara.pl
Przeczytaj jeszcze
Galerie
Maria Sołowiej
Andrzej Macura
ks. Włodzimierz Lewandowski
Autoreklama