
W ostatnim czasie mieszkańcy Czarnieckiej Góry w gminie Stąporków alarmowali naszą redakcję o poboczach tak bardzo zarośniętych, że nie da się nimi przemieszczać. To jedyny sposób na piesze dostanie się z tej wsi do Stąporkowa. Sprawdzamy, co jest przyczyną takiego stanu rzeczy.
Nasza redakcja otrzymywała telefony, że wspomniane pobocza są bardzo zarośnięte i żadna maszyna ich nie kosi. Może to prowadzić do niebezpiecznych sytuacji, szczególnie jeśli chodzi o pieszych przemieszczających się na odcinku między Czarniecką Górą i Stąporkowem.
Zapytaliśmy dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych w Końskich Stanisława Mościńskiego dlaczego te pobocza są zaniedbane i kiedy jednostka zamierza je kosić. Oto co odpowiedział:
Pobocza są koszone regularnie w całym powiecie. W tym roku kosimy swoim własnym sprzętem bez zlecania tego zadania firmom zewnętrznym. Na przełomie lipca i sierpnia planowane jest koszenie poboczy w okolicach Czarnieckiej Góry. W najbliższym czasie też pracować będziemy w gminie Radoszyce
Oznacza to, że póki co cały powiat obsługuje jedna maszyna kosząca. Dyrektor poinformował jednak, że w razie potrzeby na drogi wyruszy jeszcze dodatkowy sprzęt koszący.
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: TKN24.pl