
Andrij Sybiha, pełniący obowiązki ministra spraw zagranicznych Ukrainy, potwierdził w niedzielę, że w nocnym ataku na Kijów Rosja użyła największej liczby rakiet balistycznych od 2022 r., czyli początku inwazji na pełną skalę.
"Rosja wystrzeliła największą liczbę pocisków balistycznych od początku wojny - około 40 - w brutalnym ataku terrorystycznym na stolicę Ukrainy, zabijając i raniąc ludzi" - napisał Sybiha na platformie X.
"Wzywamy do podjęcia odpowiednich i zdecydowanych działań. Potrzebujemy zdecydowanej presji na Moskwę, aby położyła kres temu terrorowi" - zaapelował szef ukraińskiej dyplomacji.
W nocy z soboty na niedzielę ukraińska obrona przeciwlotnicza zniszczyła 18 z 41 pocisków wystrzelonych przez Rosję. Przeciwnik zaatakował Ukrainę m.in. 25 pociskami balistycznymi Iskander-M i 10 pociskami przeciwokrętowymi Cyrkon. Zneutralizowano 108 ze 125 rosyjskich aparatów latających. Odnotowano trafienia 23 pocisków i 10 dronów w 20 miejscach na terytorium kraju; ponadto w 18 lokalizacjach spadły szczątki zniszczonych bezzałogowców - czytamy w porannym komunikacie ukraińskich Sił Powietrznych.
Jak podkreślił portal Ukrainska Prawda, głównym celem rosyjskiego zmasowanego ostrzału była stolica, Kijów.
Prezydent Wołodymyr Zełenski napisał w sieciach społecznościowych, że "ochrona przed pociskami balistycznymi jest teraz stałym i najwyższym priorytetem" państwa. "Pociski przechwytujące są potrzebne każdego dnia" - przyznał. Dodał, że jest wdzięczny wszystkim, którzy "traktują zobowiązania poważnie" i dostarczają Ukrainie komponenty obrony powietrznej.
Prezydent podsumował, że w kończącym się tygodniu Rosja zaatakowała Ukrainę za pomocą około 1450 dronów szturmowych, ponad 1640 bomb kierowanych oraz 99 rakiet różnych typów.