RAK
    MIASTO Piją w miejscach publicznych i przeszkadzają mieszkańcom

    MIASTO Piją w miejscach publicznych i przeszkadzają mieszkańcom

    2206 odsłon
    MIASTO Piją w miejscach publicznych i przeszkadzają mieszkańcom

    Najpierw głośne rozmowy i zakrapiane alkoholem spotkania, a potem nierzadko puste butelki i śmieci. Kielczanom przeszkadza spożywanie alkoholu w miejscach publicznych i takie sytuacje zaznaczają na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa. Problem nasila się w okresie letnim.

    Jak mówi Bogusław Kmieć ze Straży Miejskiej w Kielcach, interwencje wobec osób spożywających alkohol w miejscach publicznych nie należą do rzadkości.

    – Od początku tego roku do końca czerwca strażnicy miejscy odnotowali 628 takich zdarzeń. Były to różne interwencje związane ze spożywaniem alkoholu, ale też z aktami wandalizmu czy zanieczyszczaniem miejsc publicznych. Nałożono 594 mandaty, a 21 spraw trafiło do sądu – wylicza.

    Oprócz tego 15 osób zostało pouczonych, a 123 przewieziono do wytrzeźwienia – do pomieszczeń dla osób zatrzymanych na komisariatach lub do Ośrodka Interwencyjno-Terapeutycznego.

    – Jeśli chodzi o miejsca, w których takie sytuacje zdarzały się najczęściej, trzeba wymienić ulicę Czarnowską i skwer obok dworca autobusowego, ulicę Żytnią, skwer Sendlerowej, Rynek, ulicę Poleską oraz skwer Żeromskiego – dodaje Kmieć.

    Ze statystyk jasno wynika, że problem nasila się latem: w czerwcu tego roku takich interwencji było 42, a w kwietniu – 27.

    A gdzie kielczanie najczęściej zauważają tego typu problemy? Na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa zgłoszenia są szczególnie liczne w centrum miasta, między innymi w okolicach ulicy Zamkowej, przy skwerze im. Szarych Szeregów, na terenach zielonych w pobliżu ulicy Parkowej i w samym parku, a także w rejonie ulicy Chęcińskiej.

    Zawiadomienia pojawiają się również w okolicy ronda przy ulicy Piekoszowskiej oraz przy ulicy Chrobrego. Także nieopodal ulic Opielińskiej i Raciborskiego oraz na osiedlu Ślichowice, gdzie mieszkańcy wskazują też problem grup młodzieży zagrożonej demoralizacją. Oprócz tego kielczanie zwracają uwagę na podobne sytuacje przy ulicach Dolomitowej, Orląt Lwowskich, Daszyńskiego, Radomskiej, Kujawskiej i Kaczyńskiego.

    Mandat za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym wynosi 100 złotych. Karane jest również samo otworzenie puszki lub butelki, czyli usiłowanie spożycia, za co grozi 50 zł.


    Źródło: Radio eM Kielce (d. Radio Plus Kielce)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era