RAK
    Mark Rutte: Stany Zjednoczone są silnie zaangażowane w sprawy Polski

    Mark Rutte: Stany Zjednoczone są silnie zaangażowane w sprawy Polski

    1409 odsłon
    Mark Rutte: Stany Zjednoczone są silnie zaangażowane w sprawy Polski

    Sekretarz generalny NATO Mark Rutte powiedział w środę w Ankarze, że Stany Zjednoczone są silnie zaangażowane w sprawy Polski, jeśli chodzi o obronność. Podkreślił też, że Polska to kraj, który intensywnie inwestuje w swoje siły zbrojne. Rutte został zapytany w środę przez dziennikarzy przed począt

    Sekretarz generalny NATO Mark Rutte powiedział w środę w Ankarze, że Stany Zjednoczone są silnie zaangażowane w sprawy Polski, jeśli chodzi o obronność. Podkreślił też, że Polska to kraj, który intensywnie inwestuje w swoje siły zbrojne.

    Rutte został zapytany w środę przez dziennikarzy przed początkiem drugiego dnia obrad Szczytu NATO, jaki poziom sił sojuszniczych w Polsce wystarczy, aby odstraszyć Rosję.

    Według szefa NATO Polska to kraj, który intensywnie inwestuje w swoje siły zbrojne. - W zasadzie osiągnęliście już wszystkie cele. Reformujecie obecnie swoje siły zbrojne. Wiecie, że Stany Zjednoczone są silnie zaangażowane w sprawy Polski. Słyszeliśmy to od każdego ważnego polityka w USA. Ale oczywiście musimy dbać o to, byśmy byli jak najsilniejsi - powiedział.

    Jednym z najważniejszych tematów Szczytu NATO w Ankarze są zobowiązania krajów członkowskich podjęte na szczycie w Hadze, które zakładają, że każde państwo Sojuszu Północnoatlantyckiego będzie wydawało 5 proc. swojego PKB na obronność do 2035 r. Ich realizacji domagają się szczególnie USA.

    Rutte podkreślił, że Stany Zjednoczone są całkowicie oddane NATO, ale oczekują jednocześnie, iż Europejczycy i Kanadyjczycy zrównają z USA swoje wydatki na obronność.

    • Aby USA były bezpieczne, potrzebują bezpiecznego Atlantyku, Europy i Arktyki. (...) Oczekiwanie było i jest, że Europejczycy i Kanadyjczycy zrównają swoje wydatki ze Stanami Zjednoczonymi, co uważam - i wielu kolegów obecnych na sali - za całkowicie sprawiedliwe - powiedział.

    Rutte podkreślił przy tym, że w 2026 roku, po połączeniu podstawowych wydatków na obronę i wydatków powiązanych z obronnością, Kanada i Europa osiągnęły poziom wydatków na obronność 4 proc. PKB.

    • Biorąc pod uwagę fakt, że wydatki rosną i tak dużo pieniędzy teraz napływa, a także zauważając, że musimy utrzymać wsparcie dla Ukrainy, myślę, że głównym problemem wczoraj i dziś jest produkcja przemysłowa na potrzeby obronności. Bo ostatecznie nie da się bronić dolarami, funtami, euro czy lirami tutaj, w Turcji. Trzeba się bronić mężczyznami i kobietami w mundurach. Trzeba ich zrekrutować i potrzebna jest produkcja przemysłu obronnego - zaznaczył.

    Rutte mówił też o swoich oczekiwaniach dotyczących deklaracji końcowej szczytu. Jak powiedział, oczekuje, że sojusznicy potwierdzą, że Iran nigdy nie powinien mieć w rękach potencjału nuklearnego. Po drugie, zasada wolności żeglugi w Cieśninie Ormuz. Dodał, że oczekuje, iż NATO ponownie wspólnie uzna, że Rosja stanowi długoterminowe zagrożenie dla terytorium Sojuszu.

    • Ostatni szczyt w Hadze skupiał się na planowaniu i wyznaczaniu celów. Chodziło o pieniądze, o przemysł, oczywiście o kontynuowanie naszego wsparcia dla Ukrainy. Ten szczyt, jak zawsze mówiłem, dotyczy wdrożenia, doprowadzenia sprawy do końca. Patrząc na liczby - 258 miliardów dolarów wydanych dodatkowo w latach 2025 i 2026 przez sojuszników z Kanady i Europy - to oszałamiające - powiedział.

    Dopytywany, jakie jest jego przesłanie dla Rosji i Władimira Putina, Rutte odpowiedział, że Sojusz będzie bronił każdego centymetra terytorium i nie da się wygrać z NATO.

    • Jesteśmy defensywni, nigdy nikogo nie zaatakujemy. Będziemy bronić tylko naszego stylu życia, naszej demokracji, naszego terytorium. Więc nie żartujcie sobie z nas, nie igrajcie z nami - podsumował Rutte.

    Źródło: Gość Niedzielny – edycja sandomierska

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era