
O rozrywce lat 90., grach wideo, dyskietkach, konsolach, popkulturze oraz rozwoju mediów poświęconych grom komputerowym opowiadał dr Przemysław Ciszek podczas niedzielnego (5 lipca) spotkania „W świecie wirtualnej rozrywki” w Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach. Dr Przemysław Ciszek z Uniwersytetu J
Dr Przemysław Ciszek: Gry z lat 90. wciąż mają swój urok
O rozrywce lat 90., grach wideo, dyskietkach, konsolach, pop-kulturze oraz rozwoju mediów poświęconych grom komputerowym opowiadał dr Przemysław Ciszek podczas niedzielnego (5 lipca) spotkania „W świecie wirtualnej rozrywki” w Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach.
Dr Przemysław Ciszek z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego jest badaczem nowych mediów oraz specjalistą w zakresie gier wideo, prasy komputerowej i komunikacji cyfrowej. Jak podkreśla, do dziś z sentymentem wspomina niektóre produkcje z ostatniej dekady minionego stulecia.
– W latach 90. sporo grałem na dosyć prymitywnym pececie, między innymi w Aladyna, grę opartą na produkcji Disneya. Chodziło się też do kolegów pograć na doskonale znanym Pegasusie, który był nieoficjalnym odpowiednikiem konsoli NES. Najczęściej graliśmy w Mario, Contrę czy Czołgi – wspomina.
Zdaniem Przemysława Ciszka, mimo ogromnego rozwoju technologii, klasyczne gry nadal potrafią dostarczać wiele satysfakcji.
– Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, które gry są lepsze. Wszystko zależy od gustu. Starsze produkcje mają swój urok są proste, szybko się uruchamiają, łatwo opanować ich sterowanie i zasady. Dodatkowo dochodzi sentyment oraz nostalgia. Wiele retro tytułów, mimo upływu lat, nadal znakomicie się broni – ocenia.
Naukowiec przypomina, że w latach 90., zanim internet stał się powszechny, podstawowym źródłem informacji o grach były magazyny komputerowe.
– Prasa gamingowa była głównym źródłem wiedzy o cyfrowej rozrywce. Do najpopularniejszych tytułów należały między innymi Top Secret i Bajtek. Pod koniec lat 80. i na początku 90. kosztowały one około 4 tys. starych złotych, jeszcze przed denominacją. Z kolei komputery i konsole, kosztowały nawet kilka milionów starych złotych, czyli równowartość przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia – wyjaśnia.
Pretekstem do spotkania z dr. Przemysławem Ciszkiem była wystawa „Przełom. Dzieciństwo i dorastanie w latach 90.”, którą można oglądać w Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach.















