RAK
    Koniec pewnej epoki. Ronaldo żegna mundial, Hiszpania i Belgia grają dalej

    Koniec pewnej epoki. Ronaldo żegna mundial, Hiszpania i Belgia grają dalej

    475 odsłon
    Koniec pewnej epoki. Ronaldo żegna mundial, Hiszpania i Belgia grają dalej

    Piłkarskie mistrzostwa świata w Ameryce Północnej straciły jedną ze swoich największych ikon. Po porażce z Hiszpanią z turniejem pożegnał się Cristiano Ronaldo, zapowiadając, że był to jego ostatni mundial. Do ćwierćfinału awansowały natomiast Hiszpania i Belgia, choć zwycięstwo tej drugiej przyćmił

    Piłkarskie mistrzostwa świata w Ameryce Północnej straciły jedną ze swoich największych ikon. Po porażce z Hiszpanią z turniejem pożegnał się Cristiano Ronaldo, zapowiadając, że był to jego ostatni mundial. Do ćwierćfinału awansowały natomiast Hiszpania i Belgia, choć zwycięstwo tej drugiej przyćmiły kontrowersje wokół występu Amerykanina Folarina Baloguna.

    Hiszpania i Belgia to kolejna para ćwierćfinalistów piłkarskich mistrzostw świata w Ameryce Północnej. Po raz ostatni na mundialu wystąpił Portugalczyk Cristiano Ronaldo. Z turniejem pożegnał się także Amerykanin Folarin Balogun, którego występ przeciwko Belgom wywołał ogromne kontrowersje.

    W Arlington koło Dallas Hiszpania wygrała z Portugalią 1:0. Bramkę w doliczonym czasie gry wypracowali dwaj zawodnicy z ławki rezerwowych: podawał Ferran Torres, a do siatki trafił Mikel Merino.

    To był smutny koniec dla portugalskiej legendy Cristiano Ronaldo, którego twarz po końcowym gwizdku była pełna emocji. Schodząc z boiska jeden z najlepszych piłkarzy w historii miał łzy w oczach, tak jak dzień wcześniej Brazylijczyk Neymar po porażce z Norwegią. - To były moje ostatnie mistrzostwa świata. Teraz będę miał czas, żeby się zastanowić, żeby uniknąć pochopnych decyzji – oświadczył po meczu 41-letni Ronaldo, który jednak nie wspomniał o zakończeniu kariery reprezentacyjnej.

    Ronaldo strzelił 146 goli w 233 meczach dla swojego kraju, co w obu kategoriach jest rekordowym osiągnięciem. W mistrzostwach świata zagrał po raz szósty i pod tym względem jest współrekordzistą razem z Argentyńczykiem Lionelem Messim (obecny na sześciu turniejach meksykański bramkarz Guillermo Ochoa był na dwóch tylko rezerwowym).

    W poniedziałek pięciokrotny zdobywca Złotej Piłki oddał dwa strzały na bramkę, z którymi bez trudu poradził sobie Unai Simon. Hiszpański golkiper poprawił własny rekord pod względem liczby minut bez straconego gola na mundialach. Licznik pokazuje już 609, a poprzednim rekordzistą był Włoch Walter Zenga - 517 minut podczas MŚ w ojczyźnie w 1990 roku. Simon nie puścił gola w szóstym meczu na mundialu z rzędu. Ostatnio przydarzyło mu się to w spotkaniu z Japonią (1:2) w fazie grupowej turnieju w Katarze w 2022 roku. Żadna inna drużyna w historii MŚ nie miała passy sześciu meczów z czystym kontem.

    Po meczu hiszpański selekcjoner reprezentacji Portugalii Roberto Martinez potwierdził, że nie będzie już z nią pracować. Według portugalskich mediów zastąpi go prawdopodobnie Jorge Jesus.

    W drugim poniedziałkowym spotkaniu Belgia gładko pokonała reprezentację USA 4:1, kontrolując grę od początku do końca. Mecz w Seattle odbywał się w cieniu skandalu związanego z dopuszczeniem do gry Folarina Baloguna. Amerykański napastnik, ukarany czerwoną kartką w poprzednim spotkaniu z Bośnią i Hercegowiną, mógł wystąpić po kontrowersyjnej decyzji FIFA, zawieszającej karę. Wywołało to głosy oburzenia w środowisku piłkarskim, a decyzję odebrano jako ukłon wobec Donalda Trumpa i gospodarzy mundialu oraz cios w wiarygodność turnieju. Według mediów prezydent USA osobiście interweniował w tej sprawie u szefa FIFA Gianniego Infantino. Kilka godzin przed meczem Trump sam potwierdził, że rozmawiał na ten temat z Infantino.

    Balogun wybiegł na boisko w podstawowym składzie, ale nie pomógł gospodarzom. Dwie bramki dla „Czerwonych Diabłów” zdobył Charles De Ketelaere, a po jednej Hans Vanaken i Romelu Lukaku. Jedynego gola dla USA strzelił z rzutu wolnego Malik Tillman.

    W ten sposób nie ma już w mistrzostwach świata żadnej z reprezentacji gospodarzy. Wszystkie odpadły w 1/8 finału. Drużyna USA podzieliła los Kanady, wyeliminowanej przez Maroko, oraz Meksyku, pokonanego przez Anglię.

    W piątek w ćwierćfinale Belgia zmierzy się z Hiszpanią. Dzień wcześniej Francja zagra z Marokiem, natomiast w sobotę Norwegia z Anglią.

    Ostatnią parę ćwierćfinałową wyłonią wtorkowe mecze Argentyny z Egiptem oraz Szwajcarii z Kolumbią.


    Źródło: Gość Niedzielny – edycja sandomierska

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era