
Z czasem stanie się trwała granicą?
Izraelska armia szybko i bez rozgłosu buduje długi na 23 km wał ziemny, który oddziela okupowaną przez nią część Strefy Gazy od reszty tego palestyńskiego terytorium - poinformowała we wtorek agencja AP, powołując się na analizę zdjęć satelitarnych.
Armia izraelska potwierdziła Associated Press, że buduje fizyczną barierę w rejonie tzw. żółtej linii. To granica oddzielająca część Strefy Gazy pozostającą pod kontrolą izraelskich wojsk od tej, nad którą władzę utrzymują Palestyńczycy.
W Strefie Gazy 10 października 2025 r. zaczęło obowiązywać zawarte pod patronatem USA zawieszenie broni w wojnie Izraela z rządzącym tym terytorium Hamasem.
Porozumienie rozejmowe przewidywało, że Izrael na razie pozostanie na 53 proc. palestyńskiego terytorium. Armia przekazała w połowie lipca, że zajmuje 60 proc. Strefy Gazy. Premier Benjamin Netanjahu zapowiadał, że w przyszłości będzie to 70 proc.
Według umowy Izrael miał się stopniowo wycofywać ze Strefy Gazy, ale jest to jedno z wielu zapisów porozumienia, które nie zostały jak dotąd zrealizowane, podobnie jak m.in. rozbrojenie się Hamasu.
Żółta linia oddzielająca strefę zajmowaną przez Izrael nigdy nie została precyzyjnie wytyczona i opisana w dokumentach, nie była też w jasny sposób oznakowana w terenie - podkreśliła agencja AP. Dodano, że ponieważ proces pokojowy utknął w impasie, Palestyńczycy obawiają się, że wyznaczona przez Izraelczyków linia przekształci się w trwałą granicę.
Widoczny na zdjęciach satelitarnych wał ziemny w niektórych miejscach wydaje się nie pokrywać z żółtą linią, a jego wysokość jest trudna do określenia - dodała agencja. Według zdjęć dostarczonych przez firmę Planet Labs konstrukcja składa się z kilku krótkich fragmentów na południu, a następnie długiego, 17-kilometrowego pasa jednolitego wału prowadzącego z południa na północ.
Prace nad budową wału szybko postępują; między 21 czerwca a 7 lipca postawiono ponad kilometr bariery - zaznaczyła Associated Press.
Przeważającą większość z ok. 2 mln mieszkańców Strefy Gazy pozostaje w strefie palestyńskiej. Na początku lipca rządzący tym terenem Hamas poinformował o rozwiązaniu swojej cywilnej administracji, której zadania ma przejąć nowy, technokratyczny organ powołany w zgodzie z umową rozejmową.
Część okupowana przez wojska izraelskie jest niemal całkowicie zrównana z ziemią - budynki zostały zburzone przez buldożery lub wysadzone w powietrze. Siły izraelskie budują tam nowe drogi i bazy wojskowe, zaznaczając, że zniszczona infrastruktura była wykorzystywana przez Hamas - przypomniała agencja AP.
Izraelska armia niemal codziennie atakuje też Strefę Gazy. Od zawarcia rozejmu w takich uderzeniach zginęło 1168 Palestyńczyków - podało we wtorek ministerstwo zdrowia Strefy Gazy. Izraelska armia zaznacza, że ataki są wymierzone w stwarzających zagrożenie terrorystów. Jak informują media i palestyńska administracja, giną w nich również kobiety i dzieci.
W ataku we wtorek zginęła sześcioosobowa rodzina: rodzice i czwórka ich dzieci - przekazała agencja Reutera, powołując się na lokalne źródła medyczne. Izraelska armia potwierdziła atak, informując, że celem był bojownik Hamasu. (PAP)
adj/ ap/
Tydzień z Wiara.pl
Przeczytaj jeszcze
Galerie
Katarzyna Solecka
Piotr Drzyzga
ks. Leszek Smoliński
Autoreklama