
Uroczystości jak co roku rozpoczęły się przy pomniku w Woli Grójeckiej upamiętniającym miejsce tragedii, gdzie odbyły się Apel Pamięci, salwa honorowa i złożenie wieńców oraz zapalenie zniczy. Następnie w kościele parafialnym w Ćmielowie, po przepięknym patriotycznym koncercie w hołdzie „Tarzanowi” i jego Żołnierzom, została odprawiona uroczysta Msza Święta w intencji poległych, po czym delegacje przeszły na cmentarz parafialny, gdzie złożono kwiaty i odmówiono modlitwę przy grobach Tomasza Wójcika „Tarzana” i poległych żołnierzy Armii Krajowej.

Uroczystości w Woli Grójeckiej 2026 r.
fot. Katarzyna Stan/UMiG Ćmielów
Tragedia rozegrała się 7 lipca 1944 roku na szlaku bojowym zgrupowań partyzanckich Armii Krajowej „Ponury”-„Nurt”. Czterdziestu jeden zaprawionych w bojach, najdzielniejszych żołnierzy wyruszyło na akcję, której celem było przejęcie niemieckiego pociągu. Cel był jasny – zdobycie broni i amunicji dla formującego się w ramach akcji „Burza” 1 Batalionu 2 Pułku Legionów AK.
Niestety, na skraju Woli Grójeckiej czekała na nich śmierć. Niemcy, zajmując pozycje na wzgórzach, ustawili karabiny maszynowe, zamykając partyzantów w śmiertelnej pułapce w dole niecki. Oddział uległ niemal całkowitej zagładzie – przedarło się i ocalało jedynie czterech żołnierzy. Dramatyzm tamtego dnia wciąż rezonuje w świadomości lokalnej społeczności, a jego istotę idealnie oddaje bolesne podsumowanie, które jak echo powraca podczas lipcowych rocznic: „Przyszli tu by dozbroić batalion, a znaleźli śmierć”.

Uroczystości w Woli Grójeckiej 2026 r.
fot. Katarzyna Stan/UMiG Ćmielów
Dziś, ponad osiem dekad po tamtych wydarzeniach, pod pomnikiem autorstwa nieżyjącego już rzeźbiarza z Woli Grójeckiej, Gustawa Hadyny, wciąż gromadzą się tłumy – kombatanci, parlamentarzyści, samorządowcy, stowarzyszenia, służby mundurowe, a przede wszystkim młodzież oraz mieszkańcy. Dla wielu z nich lipcowa rocznica to nie tylko patriotyczny obowiązek. Jak powtarzają od lat: „Przywiodła ich tu potrzeba serca”.
Z upływem czasu nieubłaganie odchodzi pokolenie naocznych świadków, jednak lokalna społeczność nie pozwala zapomnieć o bohaterach, którzy spoczęli na cmentarzu parafialnym w Ćmielowie. Wśród zebranych zawsze silne jest poczucie międzypokoleniowej misji. To bardzo ważne miejsce dla mieszkańców Woli Grójeckiej. To tutaj za wolność i niepodległość przyszłych pokoleń Polaków zginęli partyzanci.

Uroczystości w Woli Grójeckiej 2026 r.
fot. Katarzyna Stan/UMiG Ćmielów
Historia ta ma również swój niezwykle poruszający, powojenny epilog. Tomasz Wójcik ps. „Tarzan” w chwili niemieckiego ataku znajdował się w innym miejscu. Słysząc strzały, desperacko, ale bezskutecznie próbował zorganizować odsiecz i uratować swoich podwładnych. Po wojnie, obawiając się szykan ze strony nowej władzy, wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie ostatecznie zmarł.
Dziś, podczas tegorocznych obchodów, w pamięci zebranych powraca wspaniały finał wieloletnich starań o powrót dowódcy. Dzięki współpracy m.in. z kołem polonijnym w Chicago, prochy „Tarzana” wróciły do Polski i spoczęły na ćmielowskim cmentarzu, tuż obok wyremontowanych mogił zbiorowych jego żołnierzy.

Uroczystości na cmentarzu w Ćmielowie
fot. Katarzyna Stan/UMiG Ćmielów
Tegoroczna obecność mieszkańców, lokalnych patriotów i miłośników historii potwierdza, że tamta ofiara nie poszła na marne.

fot. Katarzyna Stan/UMiG Ćmielów

fot. Katarzyna Stan/UMiG Ćmielów

fot. Katarzyna Stan/UMiG Ćmielów

fot. Katarzyna Stan/UMiG Ćmielów

fot. Katarzyna Stan/UMiG Ćmielów

fot. Katarzyna Stan/UMiG Ćmielów

fot. Katarzyna Stan/UMiG Ćmielów

fot. Katarzyna Stan/UMiG Ćmielów
Źródło: naOSTRO.info