RAK
    Dysproporcja demograficzna w świętokrzyskiem. Dlaczego mężczyźni żyją 8 lat krócej od kobiet?

    Dysproporcja demograficzna w świętokrzyskiem. Dlaczego mężczyźni żyją 8 lat krócej od kobiet?

    2980 odsłon
    Świętokrzyskie

    Dlaczego w popularnych dowcipach to zawsze „baba przychodzi do lekarza”, a nie chłop? Odpowiedź kryje się w twardych statystykach z województwa świętokrzyskiego: mężczyźni po prostu unikają gabinetów lekarskich, co przypłacają życiem. W najstarszych grupach wiekowych panuje tu drastyczna dysproporcja – na jednego seniora przypadają niemal trzy samotne kobiety. Przeciętny mieszkaniec regionu żyje zaledwie 74 lata, podczas gdy kobieta cieszy się życiem średnio 8 lat dłużej. Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego w województwie świętokrzyskim mieszka obecnie około 1,16 miliona osób. Choć ogólne dane pokazują stosunkowo stabilną strukturę, w której 51,4 proc. populacji stanowią kobiety, a 48,6 proc. mężczyźni, to dokładniejsza analiza wieku i migracji mieszkańców ujawnia głęboki kryzys demograficzny. Dane GUS obrazują procesy, które różnicują sytuację obu płci w zależności od etapu życia. Socjolog dr Magdalena Piłat-Borcuch wskazuje, że ta z pozoru wyrównana struktura kryje w sobie rozwarstwienie wiekowe i terytorialne, które zaczyna się już w momencie wkraczania młodych ludzi w dorosłość. – W pierwszej fazie, obejmującej dzieci, młodzież oraz młodych dorosłych, biologiczna nadwyżka narodzin sprawia, że w regionie żyje więcej mężczyzn niż kobiet. Ta proporcja zaczyna się jednak gwałtownie chwiać w momencie wkraczania w dorosłość, ponieważ młode kobiety znacznie częściej i chętniej opuszczają województwo świętokrzyskie, emigrując na studia lub za pracą do większych aglomeracji – zauważa socjolog. Kolejna, najbardziej drastyczna zmiana, którą wyraźnie pokazują tablice trwania życia GUS, następuje po 55. roku życia. – Z powodu wcześniejszych zgonów mężczyzn ich liczba kurczy się w tak szybkim tempie, że w najstarszych grupach wiekowych na jednego seniora przypadają niemal trzy kobiety – wskazuje. Jak kontynuuje socjolog, choć biologia daje kobietom naturalną przewagę – głównie dzięki gospodarce hormonalnej, to drastyczna, ośmioletnia różnica w długości życia w regionie świętokrzyskim ma przede wszystkim podłoże społeczne i uwidacznia się nagle po przekroczeniu wieku średniego. – W województwie świętokrzyskim różnica w długości życia jest drastyczna. Kobiety żyją tu średnio 82,5 roku, a mężczyźni nieco ponad 74 lata. Ta proporcja zaczyna gwałtownie załamywać się po 50. roku życia. Do tego momentu liczba kobiet i mężczyzn jest w miarę równa, ale po pięćdziesiątce to mężczyźni zaczynają powoli i przedwcześnie umierać – mówi Magdalena Piłat-Borcuch. Pytana o konkretne przyczyny tak wysokiej umieralności mężczyzn po pięćdziesiątce, socjolog wskazuje na styl życia, dietę oraz kulturowo uwarunkowane podejście do własnego zdrowia. – Biorąc pod uwagę styl życia obu płci, widzimy zasadnicze różnice, szczególnie w starszych pokoleniach. Mężczyźni częściej palą papierosy, nadużywają alkoholu i mają gorsze wskaźniki zdrowotne, na przykład otyłość brzuszną. Zdecydowanie rzadziej też korzystają z profilaktyki. Kobiety chętniej chodzą do lekarzy i robią badania, podczas gdy kultura męskości uczy, że mężczyzna ma być silny i nie narzekać. Przecież to z kobiet żartuje się w dowcipach „przychodzi baba do lekarza, a lekarz… też baba” – zauważa. Konsekwencją unikania lekarzy jest opóźnienie diagnozy i leczenia najpoważniejszych chorób. – Nowotwory czy choroby serca są u mężczyzn wykrywane bardzo późno. Widzimy wyższą śmiertelność z przyczyn, które łatwo byłoby ograniczyć, gdybyśmy tylko zmienili podejście do profilaktyki zdrowotnej – podkreśla socjolog. Dr Magdalena Piłat-Borcuch zwraca również uwagę, że na gorsze statystyki wpływa skłonność mężczyzn do podejmowania ryzyka oraz obciążenia zawodowe. – Mężczyźni częściej podejmują ryzykowne zachowania – to oni częściej giną w wypadkach drogowych i wykonują niebezpieczne zawody. Do tego dochodzi kwestia zdrowia psychicznego. Statystyki są nieubłagane: mężczyźni stanowią w Polsce aż 85 proc. wszystkich osób odbierających sobie życie – podkreśla. Zdaniem socjolog, w województwie świętokrzyskim te niekorzystne trendy są silniejsze ze względu na konserwatywny charakter regionu: – Kultura patriarchatu, w której mężczyzna ma być niezłomny, twardy i nieokazujący słabości, bardzo mu szkodzi. Im bardziej tradycyjny region, tym silniej to widać. W nowoczesnych, dużych miastach łatwiej odchodzi się od tego modelu na rzecz partnerstwa i otwartości na rozmowę o emocjach, co sprzyja dbałości o siebie – zauważa socjolog. Wysoka umieralność mężczyzn po 50. roku życia powoduje szereg trudnych wyzwań społecznych i ekonomicznych dla całego regionu. – Wzrasta liczba samotnych, starszych wdów, co generuje ogromne wyzwania dla polityki senioralnej i zwiększa zapotrzebowanie na usługi opiekuńcze – mówi Magdalena Piłat-Borcuch. Mimo trudnych prognoz dr Magdalena Piłat-Borcuch dostrzega pozytywne zmiany w zachowaniu dzisiejszych seniorów, którzy coraz lepiej dbają o swój dobrostan. – Dzisiejsza starość nie ma nic wspólnego z tą sprzed kilkudziesięciu lat. Współcześni seniorzy są bardziej aktywni, świadomi zasad zdrowego stylu życia i chętnie się organizują. Choć nie odwrócimy ujemnych trendów demograficznych, to świadomość tego, jak dbać o siebie i utrzymywać dobrostan, stale w społeczeństwie rośnie – wskazuje. W ocenie socjolog, kluczem do trwałego wydłużenia życia mężczyzn w regionie jest partnerski model wychowania i redefinicja ról płciowych. – Młode kobiety oczekują dziś partnerów atrakcyjnych emocjonalnie i partnerskich związków. Współcześni rodzice coraz częściej wychowują synów inaczej. Musimy uczyć dzieci partnerstwa, a nie sztywnego, patriarchalnego podziału ról, bo on po prostu mężczyznom nie służy. Dzięki temu wdowy w naszym regionie nie będą skazane na samotną starość – przekonuje Magdalena Piłat-Borcuch.


    Źródło: Polskie Radio Kielce (Radio Kielce)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?