
Warto zakończyć z powtarzaniem, że wiara tradycyjna, wyniesiona z domu rodzinnego, jest mniej wartościowa od „wybranej osobiście”.
Ewangelizacja, która jest skupiona niemal wyłącznie na głoszeniu osobistej relacji z Panem Jezusem, na przybliżaniu mocy Eucharystii i dowartościowywaniu doświadczeń życia duchowego, jest dziś w Kościele drogą dominującą. Nie jest to zarzut. Jednak trzeba pamiętać, że to droga wcale nieoczywista. Wymaga ona od człowieka nie tylko dobrej woli, ale też pewnych predyspozycji osobistych do życia religijnego. Można nawet powiedzieć, że bliska jest mistyce, bezpośredniemu poznaniu spraw nadprzyrodzonych. Czy wielu z nas byłoby zdolnych do przyjęcia złożonych prawd wiary katolickiej, gdybyśmy nie otrzymali wcześniej pewnej formacji w tym zakresie – choćby od rodziców czy dziadków?
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI