
Film dokumentalny vod.tvp.pl
Jeśli ktoś nie pamięta, jak gwałtowne i sprzeczne emocje wzbudzał Kazimierz Deyna, ten film mu to przypomni. Potężne gwizdy na Stadionie Śląskim, ostracyzm po zmarnowanym rzucie karnym na argentyńskim mundialu – to tylko wierzchołek góry lodowej. Włodzimierz Lubański wspomina, że wręcz błagał śląskich (swoich) fanów o szacunek dla Deyny. Dla piłkarza, który poprowadził reprezentację do olimpijskiego złota i medalu mistrzostw świata było to trudne do pojęcia. I na pewno w znacznej mierze przyczyniło się do jego katastrofy życiowej. Zwłaszcza że nie był to człowiek ze stali, miał liczne słabości i nie trafił na ludzi, którzy by go w trudnych momentach wsparli. Ta historia powinna być przypominana. Ku pokrzepieniu serc, ale i ku przestrodze.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI