RAK
    Czy w Kielcach będzie więcej szkół dla niepełnosprawnych dzieci? Chce tego partia Razem

    Czy w Kielcach będzie więcej szkół dla niepełnosprawnych dzieci? Chce tego partia Razem

    2821 odsłon
    Świętokrzyskie

    Kielce potrzebują większej liczby publicznych szkół oraz przedszkoli przystosowanych do potrzeb dzieci z niepełnosprawnościami. Taki postulat wystosowali w środę (22 lipca) kieleccy działacze partii Razem. Ich zdaniem w obliczu postępującej prywatyzacji edukacji władze Kielc powinny przystąpić do tworzenia nowych placówek oświatowych o charakterze integracyjnym. Petycja w tej sprawie została złożona do Biura Rady Miasta Kielce oraz do prezydent Agaty Wojdy. Mariusz Sochacki, członek zarządu okręgu świętokrzyskiego partii Razem wyjaśnia, że z danych zgromadzonych przez przedstawicieli  ugrupowania wynika, że w Kielcach  ponad 4,1 tys. osób  to podopieczni niepublicznych przedszkoli i podstawówek. – Jest to 18 proc. ogółu uczniów. To oznacza, że prowadzenie placówek oświatowych, które zajmują się edukacją dzieci, zwłaszcza z orzeczeniem o niepełnosprawności, stało się dobrym, a wręcz dochodowym biznesem. Widzimy, że niektóre podmioty potrafią otworzyć nawet trzy przedszkola, czy dwie szkoły podstawowe. Są to placówki przystosowane dla takich dzieci, bo za nimi idą spore pieniądze ze skarbu państwa – mówi. Mariusz Sochacki wskazuje, że w ciągu ostatnich 10 lat w Kielcach powstały 32 szkoły podstawowe i przedszkola. Jednak 28 z nich to placówki niepubliczne. – Oznacza to, że pozwoliliśmy całkowicie sprywatyzować oświatę dla dzieci z orzeczeniami o niepełnosprawności. Często są to osoby ze spektrum autyzmu, z ograniczeniami ruchowymi, niewidome czy głuche. To dzieci, które wymagają największego wsparcia. Jednocześnie są one wypychane do sektora prywatnego. Podczas gdy publiczny system nie odpowiada na potrzeby kielczan – stwierdza. Działacze partii Razem wskazują, że obecnie najgorzej przedstawia się sytuacja dzieci w przedszkolach, ponieważ spośród 94 dzieci aż 90 to podopieczni placówek niepublicznych. – Słyszymy często o demografii. O tym, że z powodu ujemnego przyrostu placówki muszą być likwidowane. Ale jak mamy w to uwierzyć jeśli w ostatnich latach powstało 28 niepublicznych placówek – utrzymuje. Jakie jest stanowisko władz miasta w tej sprawie? Tomasz Porębski, zastępca prezydenta Kielc odpowiedzialny m.in. za miejską oświatę całkowicie nie zgadza się z argumentami działaczy partii Razem. W jego opinii kluczowe w systemie edukacji dzieci ze szczególnymi potrzebami jest zapewnienie nie większej liczby szkół, ale opieki na jak najwyższym poziomie. – Jest wręcz przeciwnie. Od lat rozwijamy system wsparcia dla dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Pamiętajmy, że takie wsparcie funkcjonuje nie tyko w placówkach o charakterze integracyjnym, czy specjalnym, ale praktycznie w każdy przedszkolu oraz szkole samorządowej. Czy to przez pomoc psychologiczno-pedagogiczną czy zajęcia wspierające. Oczywiście dostrzegamy, że co roku przybywa dzieci wymagających specjalistycznej opieki. Jest to zauważalne w całym kraju. Należy jednak pamiętać, że otwarcie nowej placówki integracyjnej lub specjalnej to nie tylko decyzja administracyjna, ale też zapewnienie odpowiedniej kadry czy infrastruktury. Dlatego uważam, że najważniejszym pytaniem w tej chwili jest nie ile szkół należy otworzyć, ale jak zapewnić dzieciom wysokiej jakości opiekę i wsparcie w nauce i rozwoju – podkreśla. Tomasz Porębski dodaje, że miasto na bieżąco reaguje na potrzeby uczniów i ich rodziców poprzez otwieranie np. nowych oddziałów w istniejących szkołach czy zatrudnianie większej liczby specjalistów.


    Źródło: Polskie Radio Kielce (Radio Kielce)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era