RAK
    “Wielki Powrót” stał się faktem. Kapitan Bomba wrócił po 13 latach (?)

    “Wielki Powrót” stał się faktem. Kapitan Bomba wrócił po 13 latach (?)

    3260 odsłon
    “Wielki Powrót” stał się faktem. Kapitan Bomba wrócił po 13 latach (?)

    Fani czekali na ten moment od 2013 roku – i w końcu się doczekali. Na oficjalnym kanale Kapitana Bomby w serwisie YouTube zadebiutował 12 lipca nowy odcinek zatytułowany „Wielki Powrót” , kończący trwającą trzynaście lat przerwę w historii kultowego serialu animowanego Bartosza Walaszka . Internetowy okrzyk „Walaszek, kiedy Bomba?”, przez lata powtarzany pod każdym materiałem twórcy, w końcu doczekał się odpowiedzi.

    Misja: dokończyć Kaburę i przywrócić Bombę

    Nowy odcinek zaczyna się autoironicznie – od sformułowanej wprost „misji”, którą jest dokończenie serialu Porucznik Kabura i przywrócenie Kapitana Bomby tak, „żeby nie pisali w komentach: Walaszek, kiedy Bomba “. To bezpośrednie mrugnięcie okiem do fanów, którzy przez lata zasypywali twórcę pytaniami o kontynuację. Fabularnie odcinek stanowi pomost między dwiema produkcjami Walaszka – rozpoczyna się jako kontynuacja przygód załogi Porucznika Kabury, by w finale dokonać zwrotu, na który kibice kultowej serii czekali od dekady.

    Duchy, kosmici i klasyczny humor Walaszka

    W warstwie fabularnej „Wielki Powrót” to typowy dla twórcy miks absurdu i podwórkowego humoru. Trójka nastolatków na wagarach próbuje wywołać ducha w opuszczonym domu, a seans spirytystyczny szybko wymyka się spod kontroli, przeradzając się w strzelaninę z udziałem załogi Kabury, gigantycznego kosmity i interwencją, której nie powstydziłby się żaden wcześniejszy odcinek uniwersum. Nie zabrakło charakterystycznych dla Walaszka komentarzy do rzeczywistości – bohaterowie żartują między innymi, że wierzą „we wszystko, nawet w to, że inflacja jest pod kontrolą”.

    Twist, na który czekali fani

    Kulminacją odcinka jest scena, w której tytułowy bohater budzi się ze snu – okazuje się, że cała historia Porucznika Kabury była jedynie koszmarem… Kapitana Bomby . „Ale miałem sen, że jestem jakąś kaburą” – mówi po przebudzeniu bohater, domykając w ten sposób klamrą obie serie i oficjalnie przywracając Bombę do życia. Końcówka materiału zawiera też zapowiedź sugerującą, że nowe odcinki będą pojawiać się w środowe noce .

    Cenzura ze względu na YouTube

    Nowością, która od razu rzuciła się fanom w oczy, jest ocenzurowanie najostrzejszych wulgaryzmów – twórcy wyjaśnili to wprost w opisie materiału, tłumacząc, że w przeciwnym razie YouTube ograniczałby zasięgi filmu. „Cenzura, bo nam YouTube ucina zasięgi. Takie czasy” – napisano na oficjalnym kanale, pytając jednocześnie widzów, ile lat czekali na nowy odcinek. Sądząc po lawinie komentarzy pod materiałem, dla większości fanów odpowiedź brzmi…no właśnie…

    O autorze

    Jacek Bulenda jest publicystą związanym z serwisem Silesion.pl. Od kilu lat aktywnie uczestniczy w życiu medialnym Śląska, specjalizując się w tematyce społecznej, kulturalnej i gospodarczej regionu. Znany z dociekliwości i umiejętności przedstawiania nawet najbardziej złożonych tematów w przystępny sposób. Ceni sobie kontakt z czytelnikami i chętnie podejmuje tematy ważne dla lokalnej społeczności. Prywatnie pasjonat historii Śląska, miłośnik jazzu i długich spacerów po Beskidach.


    Źródło: Silesion.PL

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?