
Ćwierćfinały mistrzostw świata 2026 przeszły do historii, a wraz z nimi marzenia Maroka, Belgii, Norwegii i Szwajcarii. W grze o tytuł pozostały cztery piłkarskie potęgi – Francja , Hiszpania , Anglia i Argentyna – a zapowiadające się półfinały śmiało można nazwać starciami marzeń. O finał zagrają ze sobą aktualni mistrzowie Europy z wicemistrzami świata oraz obrońcy tytułu z drużyną, która wciąż goni za pierwszym trofeum od 1966 roku.
Jak wyglądały ćwierćfinały?
Rundę otworzyło czwartkowe starcie Francji z Marokiem , zakończone zwycięstwem Trójkolorowych 2:0 . Przez całą pierwszą połowę bohaterem był bramkarz Lwów Atlasu Yassine Bounou , który obronił nawet rzut karny Kyliana Mbappe, jednak po przerwie francuska jakość wzięła górę – w ciągu sześciu minut gole strzelili Mbappe i Ousmane Dembele , powtarzając wynik pamiętnego półfinału z Kataru.
Dzień później Hiszpania pokonała Belgię 2:1 , choć straciła w tym meczu pierwszą bramkę na całym turnieju – dokonał tego Charles De Ketelaere , odpowiadając na wcześniejsze trafienie Fabiana Ruiza . O zwycięstwie La Roja zadecydowała dobitka Mikela Merino w samej końcówce – tego samego zawodnika, który w doliczonym czasie przesądził o awansie Hiszpanów w 1/8 finału. Porażka zakończyła imponującą, liczącą 18 meczów serię Czerwonych Diabłów bez przegranej.
W sobotnią noc Anglia potrzebowała dogrywki, by pokonać rewelację turnieju – Norwegię – 2:1 . Skandynawowie prowadzili po pięknym golu Andreasa Schjelderupa , ale odpowiedź przyszła jeszcze przed przerwą, a w dogrywce decydujący cios zadał Jude Bellingham , kompletując dublet i kończąc bajkową przygodę drużyny Erlinga Haalanda, która na mundial wróciła po 28 latach nieobecności.
Stawkę półfinalistów uzupełniła Argentyna , która w nocnym meczu w Kansas City pokonała Szwajcarię 3:1 po dogrywce . Albicelestes prowadzili od 10. minuty po golu Alexisa Mac Allistera , ale wyrównujące trafienie Dana Ndoye i heroiczna postawa grających w osłabieniu Helwetów doprowadziły do dogrywki. W niej przepięknym strzałem w okienko popisał się Julian Alvarez , a wynik ustalił Lautaro Martinez .
Francja – Hiszpania, czyli hit nad hity
Pierwszy półfinał, zaplanowany na wtorek 14 lipca o godzinie 21:00 polskiego czasu, zapowiada się jako przedwczesny finał. Francja imponuje na turnieju stuprocentową skutecznością – wygrała wszystkie mecze, a Kylian Mbappe z ośmioma golami na koncie dogonił w klasyfikacji strzelców Lionela Messiego i wyrównał jego dorobek 20 bramek w historii mundiali. Hiszpania do meczu z Belgią mogła pochwalić się serią bez straty gola, a jej największym atutem pozostaje głębia składu – o zwycięstwach w fazie pucharowej dwukrotnie decydował rezerwowy Mikel Merino. Dla obu drużyn będzie to też rewanż za niedawny finał Ligi Narodów.
Anglia – Argentyna, czyli klasyk z historią w tle
Drugi półfinał, w środę 15 lipca o godzinie 21:00 w Atlancie, to spotkanie wykraczające daleko poza sport – rywalizacja Anglii z Argentyną od dekad elektryzuje kibiców, a w pamięci wciąż żyją słynne mecze z Maradoną w roli głównej. Będzie to pierwsze starcie obu reprezentacji o stawkę od 24 lat . Anglia Thomasa Tuchela opiera się na fenomenalnej formie Jude’a Bellinghama , autora dubletów w dwóch kolejnych meczach fazy pucharowej. Argentyna z kolei po raz trzeci z rzędu wygrała w tej fazie mecz w nerwowych okolicznościach, ale wciąż może liczyć na Leo Messiego , prowadzącego w klasyfikacji strzelców turnieju, oraz na rosnącą formę Juliana Alvareza. Zwycięzcy obu półfinałów spotkają się w wielkim finale 19 lipca na MetLife Stadium.
O autorze
Jakub Białkowski jest redaktorem serwisu Silesion.pl. Od kilku lat aktywnie relacjonuje najważniejsze wydarzenia ze Śląska, skupiając się na tematach społecznych, miejskich i kulturalnych. Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Śląskim, pasjonat nowych mediów i reportażu. Ceni sobie świeże spojrzenie na lokalne sprawy i kontakt z mieszkańcami regionu. Po godzinach miłośnik kina, podróży i dobrej kawy.
Źródło: Silesion.PL