Lipcowa edycja Jarmarku Staroci i Rękodzieła tradycyjnie odbyła się w drugą sobotę miesiąca, 11 lipca. Dopisała zarówno pogoda, jak i frekwencja. Na rybnickim deptaku pojawili się dobrze znani wystawcy, ale także osoby, które po raz pierwszy postanowiły zaprezentować swoje prace właśnie w Rybniku. Wakacyjna atmosfera sprawiła również, że wśród sprzedających można było zauważyć więcej dzieci i młodzieży.
Wiesz coś więcej na ten temat?
Napisz do nas
Wakacyjny spacer między stoiskami
Słoneczna pogoda zachęcała do spacerów, a rybnicki deptak od rana tętnił życiem. Jak co miesiąc, na Jarmarku Staroci i Rękodzieła można było znaleźć wszystko – od płyt winylowych, porcelany i starych zegarków po monety, książki, gramofony czy rozmaite przedmioty codziennego użytku sprzed lat.
Lipcowa edycja miała jednak nieco inny charakter niż te organizowane jesienią czy zimą. Wśród odwiedzających było więcej rodzin z dziećmi, a sam jarmark stał się dla wielu jednym z punktów wakacyjnego spaceru po centrum miasta.
Nowi wystawcy obok stałych bywalców
Wśród stoisk nie zabrakło twórców i kolekcjonerów, których rybniczanie dobrze już znają. Pojawiły się jednak także nowe osoby.
Po raz pierwszy w Rybniku swoje wyroby prezentowała wystawczyni z Pszczyny, która tworzy dekoracje z porcelany. Na jej stoisku można było znaleźć kolorowe kwiaty, zawieszki i ozdoby, które od razu przyciągały wzrok intensywnymi barwami i precyzją wykonania.
Nowością było również stoisko pana Wojciecha z Marklowic. Fotografuje on miasta i krajobrazy naszego regionu, a wykonane zdjęcia przenosi na pamiątkowe magnesy. To lokalne ujęcia znanych miejsc, które zamiast trafić do albumu, mogą znaleźć swoje miejsce na lodówce i przypominać o ulubionych zakątkach Śląska.
Wakacje sprzyjają młodym przedsiębiorcom
Podczas lipcowej edycji można było zauważyć coś jeszcze. Wśród sprzedających było więcej niż zwykle dzieci i młodzieży, którzy wspólnie z rodzicami rozstawiali swoje stoiska.
Jedni sprzedawali zabawki, z których już wyrośli, inni kolekcjonerskie akcesoria czy gry. Dla części była to okazja do uporządkowania domowych zbiorów, dla innych sposób na zarobienie własnych pieniędzy podczas wakacji. Takie stoiska często przyciągały rówieśników, którzy z zainteresowaniem przeglądali wystawione przedmioty.
Źródło: nowiny.pl