
Zakończyła się akcja poszukiwawcza na zbiorniku Hubertus w Mysłowicach. Strażacy z grupy wodno-nurkowej odnaleźli ciało mężczyzny, który w niedzielę zniknął pod powierzchnią wody podczas próby przepłynięcia akwenu. Szczegółowe okoliczności tragedii wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratury.
Poszukiwania zostały wznowione dzisiaj o godz. 9.30. Brali w nich udział strażacy z Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego w Bytomiu. Jak informuje mł. bryg Wojciech Chojnowski z Komendy Miejskiej PSP w Mysłowicach, ciało odnaleziono przy pomocy sonaru, na głębi w okolicach rybaczówki. Ofiara to mieszkaniec Sosnowca.
Postępowanie w tej sprawie, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Mysłowicach, będą prowadzić mysłowiccy policjanci.
Przypomnijmy: do tragedii doszło w niedzielę 19 lipca przed godz. 16.00. Jak wynika z ustaleń policji, obcokrajowiec mieszkający w Sosnowcu postanowił przepłynąć wpław z jednego na drugi brzeg zbiornika Hubertus. W pewnej chwili zaczął mieć problemy z utrzymaniem się powierzchni wody. Zaalarmowani ratownicy WOPR, którzy pilnowali strzeżonego kąpieliska, nie zdążyli udzielić mężczyźnie pomocy - zniknął pod wodą.
Na miejsce wezwano służby ratownicze, które rozpoczęły przeczesywane akwenu z łodzi motorowej. Z powodu burzy po około godzinie akcja została przerwana. Wznowiono ją dzisiaj rano.