RAK
    Szwajcaria pisze historię. Awans do ćwierćfinału po dramatycznych rzutach karnych

    Szwajcaria pisze historię. Awans do ćwierćfinału po dramatycznych rzutach karnych

    1874 odsłon
    Szwajcaria pisze historię. Awans do ćwierćfinału po dramatycznych rzutach karnych

    Szwajcaria pisze historię. Awans do ćwierćfinału po dramatycznych rzutach karnych Reprezentacja Szwajcarii wyeliminowała Kolumbię w rzutach karnych po bezbramkowym remisie 0:0 w meczu 1/8 finału mistrzostw świata 2026, rozegranym 7 lipca na stadionie BC Place w Vancouver . Po 120 minutach gry bez g

    Szwajcaria pisze historię. Awans do ćwierćfinału po dramatycznych rzutach karnych

    Reprezentacja Szwajcarii wyeliminowała Kolumbię w rzutach karnych po bezbramkowym remisie 0:0 w meczu 1/8 finału mistrzostw świata 2026, rozegranym 7 lipca na stadionie BC Place w Vancouver . Po 120 minutach gry bez goli o awansie zadecydowała seria jedenastek, w której Szwajcarzy okazali się skuteczniejsi 4:3 , zapewniając sobie awans do ćwierćfinału po raz pierwszy od 1954 roku .

    Zacięty pojedynek bez goli przez dwie godziny

    Spotkanie od pierwszych minut miało charakter taktycznej szachownicy, w której obie drużyny skutecznie neutralizowały prostopadłe podania i nie pozwalały rywalom rozwinąć skrzydeł. Najlepszą okazję w regulaminowym czasie gry miał Gustavo Puerta , którego techniczny strzał z linii pola karnego wybronił znakomicie interweniujący bramkarz Szwajcarii Gregor Kobel . Po drugiej stronie boiska najbliżej otwarcia wyniku byli Fabian Rieder oraz Dan Ndoye , jednak żaden z nich nie zdołał pokonać kolumbijskiego golkipera Camilo Vargasa . Regulaminowy czas gry zakończył się bezbramkowym remisem, co oznaczało konieczność rozegrania dogrywki.

    Dogrywka pełna emocji, ale wciąż bez goli

    W dodatkowych 30 minutach gry temperatura meczu wyraźnie wzrosła. Kolumbia była bliska zdobycia zwycięskiej bramki, gdy Jhon Lucumi huknął głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, trafiając jednak w poprzeczkę. Szwajcarzy odpowiedzieli własną, ogromną szansą – wprowadzony z ławki Zeki Amdouni oddał groźny strzał z kilku metrów, jednak i tym razem na posterunku był Vargas. W samej końcówce dogrywki błąd szwajcarskiej obrony wypuścił samego na samego z bramkarzem Jaminton Campaza , ale Kolumbijczyk zamiast postawić na precyzję, przestrzelił z kilku metrów nad bramką. Po 120 minutach na tablicy wyników wciąż widniało 0:0 , a o awansie do ćwierćfinału musiały zadecydować rzuty karne.

    Emocjonująca seria jedenastek

    Jako pierwsi do piłki podchodzili Kolumbijczycy. Juan Fernando Quintero pewnie otworzył serię, dając swojej drużynie prowadzenie 1:0 , jednak Granit Xhaka natychmiast odpowiedział trafieniem w prawy róg, wyrównując na 1:1 . W drugiej kolejce pudłował uderzeniem w poprzeczkę Davinson Sanchez , a Szwajcarię na prowadzenie 2:1 wyprowadził precyzyjnym strzałem Amdouni. Kolumbia odrobiła stratę dzięki szczęśliwemu trafieniu Campaza, przy którym piłka wpadła do siatki niemal spod pachy Kobela, ale zaraz potem nad poprzeczką przestrzelił Manuel Akanji , utrzymując remis 2:2 . W czwartej kolejce Kobel wybronił uderzenie Cucho Hernandeza , a Cedric Itten nie dał szans Vargasowi, dając Szwajcarii prowadzenie 3:2 . Kolumbia utrzymała się w grze dzięki trafieniu Luisa Diaza , wyrównując na 3:3 , jednak ostatnie słowo należało do Szwajcarów – Ruben Vargas zmylił bramkarza Kolumbii i pewnym strzałem w prawy róg przypieczętował zwycięstwo swojej drużyny 4:3 .

    Historyczny awans Szwajcarii

    Zwycięstwo w Vancouver oznacza dla Szwajcarii awans do ćwierćfinału mistrzostw świata po raz pierwszy od 1954 roku , kiedy reprezentacja występowała jako gospodarz turnieju. W poprzedniej rundzie Helweci pokonali Algierię 2:0 , notując przy tym pierwsze zwycięstwo w fazie pucharowej mundialu od tamtego czasu – triumf nad Kolumbią oznacza więc kontynuację historycznej serii. Dla Kolumbii, która przed tym meczem pozostawała niepokonana na turnieju i straciła tylko jednego gola w całych rozgrywkach, porażka w rzutach karnych oznacza bolesny koniec przygody z mistrzostwami świata. W ćwierćfinale, zaplanowanym na 12 lipca o godzinie 3:00 czasu polskiego, Szwajcaria zmierzy się z broniącą tytułu Argentyną , która dzień wcześniej w dramatycznych okolicznościach pokonała Egipt 3:2 .

    O autorze

    Jacek Bulenda jest publicystą związanym z serwisem Silesion.pl. Od kilu lat aktywnie uczestniczy w życiu medialnym Śląska, specjalizując się w tematyce społecznej, kulturalnej i gospodarczej regionu. Znany z dociekliwości i umiejętności przedstawiania nawet najbardziej złożonych tematów w przystępny sposób. Ceni sobie kontakt z czytelnikami i chętnie podejmuje tematy ważne dla lokalnej społeczności. Prywatnie pasjonat historii Śląska, miłośnik jazzu i długich spacerów po Beskidach.


    Źródło: Silesion.PL

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era