
Polityk Koalicji Obywatelskiej zabrał głos w Senacie 24 czerwca podczas prac nad ustawą o systemach sztucznej inteligencji. Nowe prawo przewiduje możliwość zgłaszania poważnych incydentów oraz reagowania na sytuacje, w których system AI może zagrażać życiu. Jego wątpliwość budzi m.in. sytuacja, w kt
Polityk Koalicji Obywatelskiej zabrał głos w Senacie RP, 24 czerwca podczas prac nad ustawą o systemach sztucznej inteligencji.
Nowe prawo przewiduje możliwość zgłaszania poważnych incydentów oraz reagowania na sytuacje, w których system AI może zagrażać życiu.
Jego wątpliwość budzi m.in. sytuacja, w której obywatel, który uzna, że system AI naruszył jego prawa, będzie mógł w postępowaniu skargowym skorzystać tylko z jednego sądu w kraju.
Wiesz coś więcej na ten temat?
Napisz do nas
Wiele skarg do jednego sądu w Polsce
Henryk Siedlaczek zaznaczył, że nowe prawo przewiduje możliwość zgłaszania poważnych incydentów oraz reagowania na sytuacje, w których system AI może zagrażać życiu, zdrowiu, bezpieczeństwu lub prawom podstawowym.
Nowa ustawa ma na celu m.in. stworzenie w Polsce systemu sprawowania nadzoru nad systemami sztucznej inteligencji
Ustawa określa tryb składania skarg na naruszenia przepisów o sztucznej inteligencji. Skarga ma być jednym z istotnych narzędzi zapewnienia stosowania unijnych przepisów o AI.
Obywatel, który uzna, że system AI naruszył jego prawa, będzie mógł zawiadomić o tym fakcie komisję.
Postępowanie skargowe zakończone będzie wydaniem decyzji. Na decyzję ma przysługiwać odwołanie do Sądu Okręgowego w Warszawie – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Tu pojawia się wątpliwość związana z propozycją wskazującą jako organ odwoławczy od wydanej decyzji – jako wyłączny – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wyznaczenie Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów jako jedynego organu odwoławczego od decyzji w sprawach naruszeń przepisów o sztucznej inteligencji budzi istotne wątpliwości - ocenił H. Siedlaczek.
Czy obciążenie tego sądu jako jedynego organu właściwego miejscowo nie spowoduje paraliżu decyzyjnego? - powątpiewa senator z Rud.
Halucynacje, stronniczość i głębokie sieci
Zdaniem doświadczonego polityka SOKiK już teraz jest silnie obciążony sprawami telekomunikacyjnymi, energetycznymi i antymonopolowymi. - Dodanie wieloaspektowych i skomplikowanych spraw z zakresu algorytmów oraz AI prawdopodobnie wydłuży czas oczekiwania na rozstrzygnięcia - przewiduje Siedlaczek.
Wedle proponowanej w ustawie procedury odwoławczej wszystkie odwołania w kraju musiałyby trafiać do Sądu Okręgowego w Warszawie, co zdaniem Siedlaczka generowałoby koszty i utrudniało dostęp do sądu mniejszym podmiotom zlokalizowanym na terenie całego kraju.
Spowolnienia zamiast szybkiej ścieżki
Senator obawia się, że sprawy dotyczące wielomilionowych kar, naruszeń praw podstawowych czy bezpieczeństwa publicznego wymagają szybkiej i elastycznej ścieżki interwencji, tymczasem rygorystyczne procedury cywilne SOKiK mogą w przypadku specyfiki dotyczącej bezpieczeństwa sztucznej inteligencji spowolnić egzekwowanie prawa.
Ludzie
Były poseł na Sejm RP, radny sejmiku śląskiego, senator XI kadencji
Źródło: nowiny.pl