„Rz”: Prokurator zbada, co działo się w nowojorskim oddziale Instytutu Pileckiego
Dodaj komentarz
Jak podaje „Rz”, rzecznik Instytutu Pileckiego (IP) w Warszawie skierował 16 czerwca do Prokuratury Okręgowej w Warszawie zawiadomienie, z którego wynika, że „osoby zobowiązane do zajmowania się sprawami majątkowymi spółki dopuściły się nadużycia udzielonych uprawnień i niedopełnienia obowiązków, czym działały na szkodę zarządzanej spółki”, w szczególności ws. najmu i remontu nowojorskiej siedziby spółki. „Rz” informuje, że łączna strata miała wynieść ok. 698 tys. USD. Dziennik przypomina, że Pilecki Institute USA Inc. jest spółką prawa amerykańskiego, której stuprocentowym udziałowcem jest Instytut Pileckiego w Warszawie. Jak podaje gazeta, umowa najmu powierzchni pod siedzibę oddziału na Manhattanie została podpisana 4 listopada 2023 r., a czas na przeprowadzenie remontu i rozpoczęcie działalności w nowej siedzibie Instytut miał do 8 lipca 2025 r. „Rz” dotarła do umowy, z której wynika, że w przeciwnym wypadku najemcy zostanie podwyższony czynsz. Konsekwencją mogła być też utrata bonusu finansowego na adaptację lokalu.„W grudniu 2024 r. zwrócono do budżetu państwa blisko 16 mln zł dotacji na remont tej siedziby, w związku z czym nie ruszył on w terminie przewidzianym umową” - pisze dziennik. „Dopiero kiedy pojawiła się groźba naliczania kar, rozpoczęto działania zmierzające do rozpoczęcia remontu. Ruszył on w połowie sierpnia 2025 r., a zakończył się w grudniu 2025 r.” - czytamy.
Cytowany przez gazetę p.o. dyrektora Instytutu Karol Madaj wskazał, że gdy obejmował funkcję na przełomie sierpnia i września 2025 r., nie został poinformowany o skali kryzysu w Nowym Jorku przez Piotra Franaszka, pełniącego obowiązki szefa spółki od marca 2025 r. „Z zarzutami tymi nie zgadza się odwołany kilka tygodni temu Franaszek” - pisze dziennik. Powiedział on gazecie, że kary zapisane były w umowie najmu podpisanej i zaakceptowanej w grudniu 2024 r. przez ówczesnego szefa IP Wojciecha Kozłowskiego. – Do czasu mojego powołania w marcu 2025 r. nie przygotowano otwarcia oddziału w USA - stwierdził. Według b. szefa nowojorskiej spółki „wyliczenia przedstawione teraz przez Instytut są nieprawdziwe”, a Karol Madaj wiedział o zagrożeniu karami umownymi i wskazywał na nie w pismach kierowanych do Ministerstwa Kultury. (PAP)
wst/ js/
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: Myszkow365.pl