Gliwice szukają nowego najemcy dla ponad 460-metrowego lokalu na Rynku, w którym przez lata działała popularna „Powstańcza”. ZBM I TBS ogłosił przetarg ograniczony do gastronomii, ale w dokumentach pojawił się zapis, który mocno ograniczy przyszłego inwestora.
Urząd wprost zakazał prowadzenia działalności rozrywkowej, klubowej i eventowej. W lokalu nie będzie można organizować koncertów, występów na żywo, imprez tanecznych ani używać nagłośnienia, które mogłoby zakłócać spokój.
Skutek głośnego konfliktu
To bezpośredni efekt sporu magistratu z poprzednim właścicielem. Przedsiębiorca, który miał wydać na remont setki tysięcy złotych, musiał opuścić lokal po wypowiedzeniu umowy z powodu skarg na hałas. Choć prokuratura umorzyła sprawę rzekomego nielegalnego handlu alkoholem, miasto zaskarżyło tę decyzję i nie zmieniło zdania w kwestii hałasu.
Były najemca: „Zabrano mi coś, w co włożyłem serce”
Były właściciel „Powstańczej” nie ukrywa żalu i podkreśla, że na adaptację ruin wydał oszczędności życia – od 700 tys. do nawet miliona złotych, a do kasy miasta wpłacał rocznie blisko 200 tys. zł w podatkach i opłatach.
Zapewnia, że robił wszystko, by wyciszyć lokal, zatrudniał akustyków i wielokrotnie szukał kontaktu ze wspólnotą oraz władzami miasta, jednak – jak twierdzi – bezskutecznie. Przypomina też, że z 11 zgłoszonych w ubiegłym roku interwencji policji żadna nie potwierdziła złamania prawa, a same zgłoszenia pochodziły głównie od jednej osoby.
Gastronomia w strefie ciszy
Nowy najemca dostanie nie tylko zakaz organizacji imprez, ale też spore wyzwanie remontowe oraz konieczność zdobycia zgody trzech wspólnot mieszkaniowych na sprzedaż alkoholu.
Zapis w przetargu prawnie zabezpiecza miasto przed powtórką konfliktu. Z punktu widzenia biznesu rodzi jednak pytanie: czy tak duży lokal w samym centrum Gliwic utrzyma się wyłącznie z serwowania jedzenia, bez żadnej oprawy muzycznej? Licytacja rusza 20 sierpnia.
źródło: zbmgliwice.pl źródło: zbmgliwice.pl, tarnogorski.info| Oprac. Łukasz Dudek
Źródło: Tarnogorski.info