
Dwoje mieszkańców powiatu zawierciańskiego straciło pieniądze po wystawieniu ogłoszeń na popularnym portalu sprzedażowym. Kobieta sprzedająca ubranka dziecięce i mężczyzna wystawiający rower padli ofiarą oszustwa internetowego opartego na niemal identycznym schemacie. Policja zawierciańska apeluje o ostrożność.
Najważniejsze informacje:
Kobieta sprzedająca ubranka dziecięce straciła 8 500 złotych
Mieszkaniec gminy Żarnowiec sprzedający rower stracił prawie 3 000 złotych
Oszuści podszywali się pod pracowników banku i wyłudzali potwierdzenie fikcyjnych transakcji
Sprzedaż, SMS i telefon od „banku”
Schemat działania sprawców był niemal identyczny w obu przypadkach. Najpierw przez komunikator odezwał się potencjalny kupujący. Deklarował chęć zakupu, pytał o adres e-mail - rzekomo po to, żeby potwierdzić przesyłkę. Na skrzynce mailowej pojawiała się wiadomość z informacją o zakupie. Sprzedający musiał tylko zaakceptować transakcję. Kliknięcie przenosiło go na fałszywą stronę logowania - w jednym przypadku od razu do banku sprzedającej, w drugim na stronę, gdzie trzeba było samodzielnie wybrać swój bank.
Potem dzwonił telefon. Głos w słuchawce przedstawiał się jako pracownik banku.
Dwa różne podejścia, ten sam efekt
Tu sprawcy działali nieco inaczej. Kobiecie sprzedającej ubranka rozmówczyni powiedziała, że na koncie wykonano podejrzaną transakcję. Gdy ta zaprzeczyła, zaproponowała „zabezpieczenie” - pobranie z konta pewnej kwoty, która miała za chwilę wrócić. Wystarczyło tylko zatwierdzić działanie. Pokrzywdzona straciła 8 500 złotych.
Mężczyznę sprzedającego rower oszust zapytał, czy czeka na jakąś transakcję. Gdy potwierdził - na aplikację bankową przyszło potwierdzenie przelewu. Zaakceptował je. Z jego konta zniknęło prawie 3 000 złotych. Mieszkaniec gminy Żarnowiec stracił pieniądze w ciągu kilku minut.
Katowice: Rajd Polski 2026 - utrudnienia w ruchu 24 lipca
Zawiercie: Policja szuka kobiety, która ukradła towar z drogerii przy ul. Leśnej
Jak nie dać się oszukać
Oboje pokrzywdzonych zgłosiło sprawę zawierciańskim policjantom. Funkcjonariusze uczulają: prawdziwy bank nigdy nie prosi o zatwierdzanie transakcji przez telefon ani nie proponuje „tymczasowego pobrania środków dla bezpieczeństwa”. Każda taka prośba powinna wzbudzić natychmiastową czujność. Warto też pamiętać, że linki przesyłane przez potencjalnych kupujących mogą prowadzić do fałszywych stron płatności - łudząco podobnych do oryginalnych.
Policja apeluje: przed kliknięciem w jakikolwiek link od nieznanego kupującego warto dokładnie sprawdzić adres strony internetowej i nigdy nie zatwierdzać transakcji, której samemu się nie inicjowało.
Źródło: Policja Zawiercie
Źródło: Tylko Slask