
W zaroślach może leżeć mała sarna, zając albo dzik. Dla przechodnia taki widok często oznacza porzucone zwierzę, choć jego matka może być niedaleko. Podczas spacerów w Piekarach Śląskich i okolicznych lasach warto pamiętać, że najlepszą pomocą bywa pozostawienie młodego osobnika w spokoju. Samotne
W zaroślach może leżeć mała sarna, zając albo dzik. Dla przechodnia taki widok często oznacza porzucone zwierzę, choć jego matka może być niedaleko. Podczas spacerów w Piekarach Śląskich i okolicznych lasach warto pamiętać, że najlepszą pomocą bywa pozostawienie młodego osobnika w spokoju.
Wiosną i latem na świat przychodzi wiele dzikich zwierząt – między innymi sarny, dziki, lisy oraz ptaki. Ich młode często pozostają same, ukryte w trawie lub zaroślach. Nie oznacza to, że rodzice je porzucili.
Samica rozdziela potomstwo i umieszcza je w różnych miejscach, żeby ograniczyć ryzyko wykrycia całego miotu przez drapieżniki. Pojawia się przy młodych zwykle dwa razy na dobę, by je nakarmić. Przez resztę czasu pozostają one w ukryciu i czekają na powrót matki.
Leśnicy apelują, by przed pochopną reakcją dokładnie ocenić sytuację:
„Zanim, w odruchu serca, będziemy chcieli wziąć w ręce bezbronnego malucha chwilę się zastanówmy.”
Dotykanie zwierzęcia może pozostawić na nim ludzki zapach. W konsekwencji matka może je odrzucić. Dlatego znalezionego młodego osobnika nie należy:
Samo leżenie lub siedzenie w jednym miejscu nie jest oznaką, że zwierzę potrzebuje interwencji. Najbezpieczniej odejść i nie zdradzać jego kryjówki.
Inaczej należy postąpić wtedy, gdy zwierzę jest wyraźnie ranne, poturbowane albo znajduje się w bezpośrednim zagrożeniu. W takiej sytuacji nie powinno się samodzielnie go łapać. Trzeba powiadomić leśników, weterynarza lub ośrodek zajmujący się dzikimi zwierzętami.
Takie rozwiązanie ogranicza stres zwierzęcia i zmniejsza ryzyko pogłębienia obrażeń. Dla osoby spacerującej oznacza to również bezpieczniejsze postępowanie, szczególnie w przypadku młodych dzików, których matka może znajdować się w pobliżu.
Letnie spacery często oznaczają także wyprawę z psem. Nawet spokojny i łagodny czworonóg może jednak spłoszyć młode zwierzę, ruszyć za nim albo doprowadzić do sytuacji zagrażającej jego życiu. Z tego powodu podczas pobytu w lesie pies nie powinien biegać luzem.
Zakaz wynika z ustawy o lasach. Za puszczanie psa bez smyczy w lesie, poza sytuacjami związanymi z polowaniem, grozi grzywna albo nagana na podstawie art. 166 Kodeksu wykroczeń. Smycz chroni nie tylko dzikie zwierzęta, lecz także samego psa przed wejściem w konflikt z dzikiem lub innym mieszkańcem lasu.
na podstawie: Urząd Miasta w Piekarach Śląskich.
Źródło: PiekaryOnline.pl