RAK
    CIEKAWE Emu biega po lasach koło Lublińca. Sfotografowali go rowerzyści

    CIEKAWE Emu biega po lasach koło Lublińca. Sfotografowali go rowerzyści

    2004 odsłon
    Śląskie

    CIEKAWE Emu biega po lasach koło Lublińca. Sfotografowali go rowerzyści

    Puma koło Koszalina, a emu wywołał poruszenie w województwie śląskim. W lasach koło Lublińca rowerzyści natknęli się na egzotycznego ptaka. Zdjęcie trafiło na profil Nadleśnictwa Lubliniec. Jak podkreślają leśnicy, fotografia przedstawia prawdziwe zwierzę i nie jest efektem działania sztucznej inteligencji.

    Do niecodziennego spotkania doszło podczas wycieczki rowerowej. Mieszkańcy przemierzający leśne drogi w okolicach Lublińca zauważyli dorosłego emu i zdołali go sfotografować. Zdjęcie zostało wczoraj opublikowane na oficjalnym profilu Nadleśnictwa Lubliniec na Facebooku.

    Leśnicy podkreślają, że fotografia jest autentyczna.

    – To nie jest wytwór AI, to prawdziwe zwierzę – zaznacza rzecznik prasowy Nadleśnictwa Lubliniec Włodzimierz Czernik. Skąd emu w śląskim lesie?

    Choć widok australijskiego ptaka w polskim lesie może wydawać się zaskakujący, leśnicy przekonują, że sytuacja ma całkiem racjonalne wyjaśnienie.

    – Sytuacja nie jest aż tak kuriozalna, jak się wydaje. Są hodowle, ludzie trzymają dziś przeróżne zwierzęta – lamy, alpaki czy właśnie emu. Najprawdopodobniej uciekł z jednej z takich hodowli i zasmakował wolności – mówi Włodzimierz Czernik.

    Według nieoficjalnych informacji właściciel ptaka ma pochodzić z Lublińca i od pewnego czasu próbuje go schwytać. Jak dotąd bez powodzenia.

    Czy emu jest groźny dla ludzi?

    Emu to drugi co do wielkości ptak świata. Dorosłe osobniki mogą osiągać blisko dwa metry wysokości i ważyć nawet kilkadziesiąt kilogramów. Choć zazwyczaj nie wykazują agresji wobec ludzi, ich rozmiary i siła sprawiają, że warto zachować ostrożność.

    – Nie znam profilu charakterologicznego, ale to jest duże zwierzę, więc rozsądek nakazuje, aby utrzymywać dystans – podkreśla rzecznik Nadleśnictwa Lubliniec. Niezwykły gość z Australii przypomina, że w Polsce coraz częściej spotkać można egzotyczne gatunki pochodzące z prywatnych hodowli . Tym razem to właśnie lasy w okolicach Lublińca stały się miejscem jednego z najbardziej zaskakujących spotkań tego lata.

    ::news{"type":"see-also","item":"74450"}

    ::news{"type":"see-also","item":"67309"}

    Co sądzisz na ten temat?


    Źródło: Tygodnik Gwarek (gwarek.com.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era