
Bruce Dickinson z Iron Maiden wspomina swoje występy sceniczne. Bruce Dickinson zdradza, jakie zachowanie podczas koncertu przyczyniło się do uszczerbku na zdrowiu. Bruce Dickinson opowiada, o wymarzonym rekwizycie podczas koncertów. Bruce Dickinson o gwiazdach, które nie potrafią już śpiewać: „T
Wokalista Iron Maiden Bruce Dickinson ujawnił, że intensywne występy sceniczne skończyły się dla niego poważną kontuzją. O czym marzy podczas koncertów?

Fot. Andrzej Wasilkiewicz/REPORTER/East News
Bruce Dickinson zradził, czego w swojej karierze koncertowej żałuje najbardziej. Okazuje się, że wokalista Iron Maiden, chcąc zrobić metalowe show przesadził, co skończyło się konsekwencjami zdrowotnymi.
1/15 Do Wielkiej Czwórki trash metalu należą zespoły:
Kreator, Slayer, Lamb of God, Megadeth
Megadeth, Slayer, Metallica, Sepultura
Metallica, Slayer, Megadeth, Anthrax
Muzyk wyjawił również, jakie pomysły na uatrakcyjnienie koncertów Iron Maiden miał, ale nigdy nie zostały zrealizowane. Opowiedział też o występach pod wpływem alkoholu.
Wokalista Iron Maiden słynie z tego, że wkłada w swoje występy całe swoje serce. Jak podaje ultimateclassicrock.com, w ostatnim wywiadzie dla Metal Hammer wyjaśnił, co motywuje go do energicznego zachowania na scenie w wieku 67 lat. - To bardzo prosta sprawa. Kiedy wychodzę na scenę, to jeden z niewielu momentów w moim życiu, kiedy reszta świata może iść do diabła - wyjaśnił.
- Podczas naprawdę dobrego koncertu całkowicie zatracasz się w jakiejś dziwnej, wyższej sile, która przejmuje nad tobą kontrolę. Jesteś częścią utworu, twój głos zdaje się przewidywać wszystko i dlatego to robię - wytłumaczył. Wspominał też o kontuzji, której doznał podczas światowej trasy koncertowej Iron Maiden w 1982 roku. - S*ieprzyłem sobie dysk w szyi… po prostu kręcąc głową i machając nią. Wirowanie mózgu sprawiało mi wtedy przyjemność, ale po pewnym czasie zdecydowanie nie poprawiało samopoczucia - zdradził.

fot. SEBASTIEN SALOM-GOMIS/AFP/East News / Bruce Dickinson
- Dotknęło mnie to w Ameryce. Przez to praktycznie straciłem władzę w lewym ramieniu. Nie czułem trzech palców. Wszędzie mięśni miałem skurcze. W ciągu dnia nosiłem kołnierz. Zdejmowałem go na koncerty i w zasadzie udawałem, że używam lewej ręki - wspomniał muzyk.
To jednak nie wszystko w kontekście występów Iron Maiden. Wokalista opowiedział również o ulubionym rekwizycie scenicznym. Chodzi o miotacz ognia, który na obecnej trasie z okazji 50-lecia istnienia zespołu jest nieobecny.
Dickinson zdradził, że obecnie nie ma na niego miejsca. Opowiedział też o rekwizycie, o którym marzy od dawna. - Chciałem mieć tyrolkę z wieży nagłośnieniowej na scenę i właśnie tak wchodzić na scenę. Ale to było, k*rwa po prostu zbyt skomplikowane. No i fajnie byłoby też lewitować, latać i tak dalej, ale powiedziano nam tylko, że to za trudne i żebyśmy dali sobie z tym spokój - wytłumaczył.
Zapytany, czy kiedykolwiek występował pod wpływem alkoholu, potwierdził. - Tak. Na początku istnienia Samson [zespołem, w którym Dickinson śpiewał przed Iron Maiden - przyp. red.] myśleliśmy, że zagramy lepiej, gdy będziemy kompletnie nawaleni. Posłuchaliśmy tego kilka dni później z przerażeniem i stwierdziliśmy: "O cholera, to tak nie działa, co nie?" - wspominał muzyk.
Źródło: Antyradio/ultimateclassicrock.com/Metal Hammer
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, , TikToka i . Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!
fot. Antyradio / Włącz i posłuchaj - baner
Tematy: