
W miniony weekend na śląskich drogach nie było taryfy ulgowej. Policjanci wspierani przez mundurowych z Małopolski i Słowacji przeprowadzili zmasowane kontrole, eliminując z ruchu tych, którzy mylą drogę publiczną z torem wyścigowym. Niechlubny rekordzista zatrzymany przez grupę SPEED pędził BMW aż 199 km/h.
Działania śląskiej drogówki to odpowiedź na rosnącą liczbę niebezpiecznych zachowań: nielegalnych wyścigów oraz modyfikacji technicznych, które czynią pojazdy niezdatnymi do bezpiecznego użytkowania. Efekty weekendowej akcji są wymowne – drogi publiczne wymagają znacznie większego respektu ze strony kierujących.
273 wykroczenia w jeden weekend
Mundurowi wzięli pod lupę przede wszystkim stan techniczny aut oraz styl jazdy kierowców. Statystyki pokazują, że problem wciąż jest poważny:
– skontrolowano: 292 pojazdy.
– odnotowano: 273 wykroczenia.
– nałożono: 238 mandatów karnych.
– zatrzymano: 4 prawa jazdy oraz 24 dowody rejestracyjne za usterki techniczne.
Najczęstszym grzechem kierowców pozostaje nadmierna prędkość, co potwierdziła również niedzielna interwencja grupy SPEED w Tychach.

Prawie 200 km/h na „ekspresówce”
W niedzielne przedpołudnie na drodze ekspresowej S1 uwagę policjantów zwróciło BMW. Kierowca poruszał się z prędkością, która w normalnych warunkach drogowych jest niedopuszczalna. Pomiar wykazał 199 km/h, co oznacza, że 30-latek z Jaworzynki przekroczył limit o 79 km/h.
Konsekwencje były nieuniknione:
– mandat: 2 500 złotych.
– punkty karne: 15 punktów, które znacząco przybliżają kierowcę do utraty uprawnień.

Policja zapowiada: to nie koniec kontroli
Śląska drogówka wysyła jasny sygnał: brawura i lekceważenie przepisów nie będą tolerowane. Funkcjonariusze podkreślają, że przepisy nie są sugestią, lecz gwarancją bezpieczeństwa. Przy tak dużej prędkości droga hamowania drastycznie rośnie, a margines błędu w sytuacjach awaryjnych staje się zerowy.
Kierowcy muszą przygotować się na kolejne, cykliczne działania wymierzone w piratów drogowych. Odpowiedzialność za kierownicą, dbałość o stan techniczny auta i zdjęcie nogi z gazu to nie tylko kwestia mandatu, ale przede wszystkim ochrony życia własnego i innych osób na drodze.
źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KWP Katowice, KMP Tychy
Źródło: TVS - Telewizja Silesia