
10.07.2026
Złota bransoletka o wartości 100 tysięcy złotych zniknęła podczas kontroli bezpieczeństwa na lotnisku w Katowicach-Pyrzowicach. Sprawą zajęli się kryminalni z Pyrzowic, którzy ustalili i zatrzymali mężczyznę podejrzanego o kradzież. Odpowiedzialności nie uniknie również jego żona.
Do zdarzenia doszło pod koniec czerwca na jednym z terminali Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice w Pyrzowicach. Według ustaleń policjantów sprawca wykorzystał moment nieuwagi podczas kontroli bezpieczeństwa i zabrał pozostawioną na chwilę bez opieki biżuterię. Właścicielka wyceniła złotą bransoletkę na 100 tysięcy złotych.
Informacja o kradzieży trafiła do kryminalnych z Pyrzowic w ubiegłą niedzielę. Funkcjonariusze szybko rozpoczęli działania, które doprowadziły ich do Rudy Śląskiej. To właśnie tam, w jednym z mieszkań, zatrzymali 32-letniego mężczyznę podejrzewanego o kradzież.
Zatrzymany przyznał się do zabrania biżuterii. Jak przekazał policjantom, bransoletkę dał później swojej żonie. Kobieta miała oddać ją do Okręgowego Urzędu Probierczego, aby potwierdzić jej autentyczność.
Policjanci zabezpieczyli skradzioną bransoletkę w urzędzie. Jeszcze tego samego dnia biżuteria wróciła do prawowitej właścicielki.
32-latek usłyszał zarzut zuchwałej kradzieży. Zarzut usłyszała także jego 33-letnia żona, która odpowie za paserstwo. O dalszym losie podejrzanych zdecyduje sąd.
Źródło: Życie Częstochowy i powiatu