RAK
    Bez słodyczy i po cukrzycy? Obalamy mity o epidemii XXI wieku

    Bez słodyczy i po cukrzycy? Obalamy mity o epidemii XXI wieku

    1421 odsłon
    Śląskie

    Artykuł przedstawia cukrzycę, zwłaszcza typu 2, jako pierwszą chorobę niezakaźną uznaną przez ONZ za epidemię XXI wieku. Wskazuje, że w Polsce dotyka co dwunastą osobę, głównie dorosłych, i jest często związana z nadwagą oraz brakiem aktywności fizycznej. Zapowiada rozmowę ze specjalistą na temat diagnozy i radzenia sobie z chorobą.

    Cukrzyca jest pierwszą chorobą niezakaźną uznaną przez ONZ za epidemię XXI wieku. W Polsce choruje na nią co 12 osoba, przy czym prawie 90 procent przypadków to cukrzyca typu 2 dotykająca najczęściej dorosłych z powodu ich nadwagi i braku aktywności fizycznej. O tym co powinniśmy wiedzieć o chorobie, jak ją zdiagnozować i jak sobie z nią radzić z doktor Justyną Jaśnikowską – specjalistą chorób wewnętrznych, diabetologii i geriatrii rozmawia Katarzyna Gruchot.

    Wiesz coś więcej na ten temat?

    Napisz do nas

    – Wiele osób wstydzi się tego, że choruje na cukrzycę typu 2, bo kojarzy się ona z otyłością i objadaniem się słodyczami. Czy wystarczy po nie nie sięgać, żeby nie zachorować na cukrzycę?

    – Sprawa nie jest taka prosta. Często przychodzą do mnie pacjenci i pytają: pani doktor, jak to się stało, że zachorowałem na cukrzycę, skoro nie lubię słodyczy. Wtedy tłumaczę, że jeśli jemy słodycze, ryzykujemy rozwojem nadwagi i otyłości, a to są czynniki ryzyka rozwoju cukrzycy typu 2. Natomiast to, że ich nie jemy nie oznacza, że choroba się u nas nie pojawi.

    – Kto w takim razie znajduje się w grupie ryzyka?

    – Oprócz osób z nadwagą i otyłością są w niej jeszcze osoby mało aktywne fizycznie, z chorobami serca, z dyslipidemią i te, u których został wcześniej stwierdzony stan przedcukrzycowy. W grupie ryzyka są również kobiety z zespołem policystycznych jajników oraz te, które miały kiedyś cukrzycę ciążową albo urodziły dziecko o masie ciała powyżej 4 kilogramów.

    – Czy cukrzycę można dziedziczyć?

    – Oczywiście. Zarówno cukrzycę typu 1, jak i cukrzycę typu 2 możemy dziedziczyć. To nie jest jednak dziedziczenie bezwzględne, ale jest to też czynnik ryzyka. Oznacza to, że jeżeli na przykład rodzice mieli cukrzycę to występuje większe prawdopodobieństwo, że odziedziczymy predyspozycje do tego, by ją mieć.

    – Czy podwyższony poziom cukru we krwi to już cukrzyca?

    – Podwyższony poziom cukru we krwi może świadczyć albo o stanie przedcukrzycowym, albo o cukrzycy. Ważne jest jednak aby badania były wykonane w laboratorium, a nie na glukometrze, bo do diagnozy używamy wyników z laboratorium.

    – Co powinno nas skłonić do tego, żeby takie badania zrobić?

    – Jeżeli zaobserwujemy u siebie senność, zmęczenie, ale również takie objawy jak polidypsja i poliuria, czyli to, że chce nam się pić i że dużo oddajemy moczu, to powinno nas skłonić do zbadania, choćby glukometrem, a potem potwierdzenia wyniku w laboratorium. Norma poziomu glukozy na czczo wynosi do 99. Stan 100 i powyżej oznacza podwyższony poziom glukozy, natomiast cukrzyca zaczyna się dopiero od 126, ale do jej diagnozy wymagane są dwa pomiary na czczo wykonane w laboratorium.

    – Jaki rodzaj diety powinni stosować ci, którzy chorują na cukrzycę?

    – To powinna być dieta z ograniczeniem cukrów prostych, czyli glukozy, fruktozy i galaktozy. Powinniśmy unikać tych produktów, które je zawierają. Oprócz słodyczy te cukry są też w mleku i owocach. Nie chodzi o to, żeby owoców nie jeść w ogóle, ale niektórych unikać. Są wśród nich winogrona i dojrzałe banany, które mają wysoki potencjał podnoszenia poziomu glukozy we krwi. Łagodniej przyrasta cukier po owocach jagodowych, które zalecam. Owoce należy jeść z umiarem, czyli jeśli zjemy jedno jabłko czy jednego mniej dojrzałego banana, to też jest dopuszczalne. Dieta powinna być oparta na pełnoziarnistych produktach zbożowych, a więc chlebie razowym czy chlebach IG wypiekanych z myślą o cukrzykach. To jest to, o czym chorujący na cukrzycę wiedzą mniej, niż o unikaniu słodyczy. Nie wiedzą, że nie powinni spożywać produktów z białej mąki. Podobnie jest z makaronami i ziemniakami. Ważne jest też by zagotować sobie ziemniaki dzień wcześniej a potem je odgrzewać ponieważ część skrobi zostaje w ten sposób związana i nie podnosi tak cukru we krwi. Powinniśmy też ograniczać spożycie tłuszczów nasyconych na korzyść tych jedno– i wielonienasyconych. Zalecany jest natomiast błonnik, co najmniej dwadzieścia pięć gramów na dobę. Zalecam też unikać soli, bo cukrzyca jest powiązana z nadciśnieniem, chorobami serca i podwyższonym cholesterolem, a to wszystko się łączy.

    – Jak leczyć seniora, chorego na cukrzycę, który przyjmuje leki przeciwdepresyjne, pogarszające wyniki poziomu glukozy we krwi?

    – Depresja jest taką chorobą, przy której dobrze ustawione leczenie musi być cały czas kontynuowane, więc nie powinno się go zmieniać. To leczenie cukrzycy musi być dostosowane do tych leków, które przyjmuje już pacjent. Niestety, większość leków na cukrzycę, leków kardiologicznych, na przykład beta-blokery, a także niektóre leki moczopędne i przeciwdepresyjne wchodzą ze sobą w interakcje. My o tym wiemy, ale są pewne leki, których często nie da się zastąpić innymi albo to zastąpienie daje inne skutki uboczne dla pacjenta. Diabetolog stara się zawsze tak ustawić leczenie, by było ono jak najkorzystniejsze dla pacjenta, nawet jeśli wymaga to jakiejś korekty leczenia cukrzycy, ale nie ingerujemy, jeśli widzimy że leki są dobrze ustawione.

    – Jakie zmiany dokonały się w leczeniu cukrzycy w ciągu ostatnich 20 lat?

    – Kiedyś leczenie opierało się na dwóch głównych lekach oraz insulinie. Często pacjenci po jednej próbie leczenia tabletkowego, od razu mieli przepisywaną insulinę, którą podaje się w penach. W tej chwili jest około pięciu opcji leczenia przed jej włączeniem, w związku z czym liczba pacjentów insulinowych znacznie zmalała. Oczywiście są pewne przypadki, w których insulinę trzeba włączyć do leczenia, na przykład cukrzyca typu 1, albo cukrzyca ciążowa, ale w cukrzycy typu 2 staramy się wykorzystać inne opcje leczenia przed włączeniem insuliny. Dlatego pacjenci, którzy wdrożyli to leczenie 20 lat temu, powinni koniecznie zasięgnąć porady, czy mogliby się leczyć inaczej, nowymi lekami.

    – A co jeśli ktoś cierpi na insulinooporność?

    – Insulinooporność jest ściśle powiązana z nadwagą, otyłością i jest też elementem składowym cukrzycy typu 2, w której na początku pojawia się hiperinsulinemia i wynikająca z tego insulinooporność. Są leki, które ją zmniejszają i właśnie na nich się opieramy lecząc na początku cukrzycę typu 2. Jeśli chodzi o insulinooporność, to staramy się tłumaczyć pacjentom, że nie jest to choroba sama w sobie, tylko efekt nadmiaru tkanki tłuszczowej. Naciskamy więc na to, aby zredukować masę ciała. Zdarzają się przypadki, że młodsze osoby z nadmiarem tkanki tłuszczowej i insulinoopornością nie mają jeszcze cukrzycy, ale jeśli senior ma cukrzycę typu 2, to najczęściej ma też insulinooporność.

    – Wielu chorujących na cukrzycę skarży się na senność i zmęczenie. Jak można sobie z tym radzić?

    – Są dwie kluczowe sprawy. Pierwsza to dobre ustawienie leczenia, czyli zadbanie, by pacjenci mieli jak najlepiej wyrównaną cukrzycę, żeby nie mieli niedocukrzeń. Druga to odpowiednia dieta, bo pacjenci często myślą że jeśli się leczą, to nie muszą stosować już diety i to jest ich największy błąd. Powinni o to zadbać, bo nieprawidłowa dieta spowoduje wzrost glikemii i reakcję organizmu na takie spadki. Właśnie wtedy pojawia się senność i ogólne zmęczenie.

    – Jak często i jakie badania powinni robić chorzy na cukrzycę typu 2?

    – Pacjenci z cukrzycą typu 2 powinni robić badania co najmniej raz w roku. Ważna jest hemoglobina glikowana, czyli średni poziom glukozy z ostatnich trzech miesięcy, który otrzymamy w wyniku badania krwi oraz poziom kreatyniny, czyli sprawdzenie funkcji nerek, który wskaże dodatkowo badanie moczu. Powinno się też sprawdzić poziom cholesterolu, bo cukrzyca jest powiązana z chorobami układu krążenia. Często się mówi, że cukrzycy nie umierają na cukrzycę, tylko na choroby serca i naczyń. Niestety, to jest nadal aktualne i dlatego diabetolodzy nie tylko starają się wyrównać glikemię, ale również zwrócić uwagę na możliwość występowania nadciśnienia, czy miażdżycy.

    – Co to jest stopa cukrzycowa i jak się ją leczy?

    – To powikłanie występujące przy cukrzycy, a wynikające z przewlekle wysokiego cukru, który niszczy naczynia krwionośne i nerwy obwodowe. Towarzyszą mu owrzodzenia, zakażenia lub destrukcja tkanek głębokich stopy i to może występować jednocześnie lub osobno. U ich podłoża leży uszkodzenie nerwów lub naczyń stopy. Jest to szeroka grupa powikłań, od drobnej ranki, przez głębokie owrzodzenie, aż po stopę Charcota, czyli destrukcję stawów i kości stopy. Każde skaleczenie, zadrapanie, wszystko co dotyczy stóp jest dla pacjentów z neuropatią bardzo niebezpieczne, bo nie mają czucia w stopie i łatwiej ulegają urazom. Mogą na przykład nie odczuwać kamienia w bucie. Nie będą szybko reagować na urazy i rany, w których będzie się rozwijać zakażenie. Zaawansowane stany wymagają posiewów z rany, kuracji antybiotykowej, a nawet leczenia w komorze hiperbarycznej. Wielu pacjentów jeździ na takie sesje do Siemianowic Śląskich.

    – Jak cukrzyca wpływa na psychikę chorego i czym jest stres cukrzycowy?

    – Stres cukrzycowy to przewlekłe obciążenie emocjonalne, którego doświadczają pacjenci chorujący na cukrzycę. Trzeba pamiętać o tym, że cukrzycy nie można wyleczyć, że to choroba przewlekła i pozostająca z nami do końca życia. Wiedza, że to się nigdy nie skończy i że na co dzień trzeba uważać na tak wiele rzeczy, wpływa na nasze samopoczucie. Z kolei stres, nieodpowiednia dieta, wysiłek a nawet pogoda wpływa na poziom cukru. To wszystko trzeba monitorować i o wszystkim trzeba pamiętać. Są urządzenia do monitorowania glikemii i pacjent de facto nie mierząc sobie cukru glukometrem wie jaki jest jej poziom, bo co minutę dostaje pomiar na telefon. Tylko że nie można cały czas zajmować się tylko tym cukrem, bo tak się nie da, a chory pozostaje w ciągłym stresie. Często potrzebna jest jakaś psychoterapia bądź nawet leczenie u lekarza psychiatry. Nie należy się tego bać. Jeśli człowiek czuje się przeciążony tymi informacjami, to powinien spróbować zasięgnąć porady eksperta, który doradzi mu, jak sobie z tym radzić. No i oczywiście dobre wyrównanie glikemii też go uspokoi.

    – Według danych Narodowego Funduszu Zdrowia 26% spośród 3 milionów Polaków chorujących na cukrzycę nie jest świadomych choroby. Do czego może doprowadzić nieleczona cukrzyca?

    – Cukrzyca nie daje bólu dlatego pacjenci zgłaszają się często do lekarza dopiero wtedy, gdy pojawiają się powikłania, a nie z powodu wyników badań, które wykonali. Jakie to są powikłania? Pacjent zaczyna gorzej widzieć. Innym powikłaniem może być choroba nerek albo choroby atakujące obwodowy układ nerwowy. Ich symptomem może być pieczenie stóp i utrata w nich czucia. Zdarzają się też pacjenci z gastroparezą żołądkową, czyli opóźnieniem opróżniania żołądka, prowadzącym do zalegania pokarmu, przez co pacjenci skarżą się na uczucie pełności, nudności i wymioty. Jeżeli mamy jakiekolwiek wątpliwości co do tego, że możemy mieć cukrzycę, wystarczy zrobić badanie krwi. W Polsce mamy taki komfort, że albo poprosimy o skierowanie lekarza pierwszego kontaktu, albo zrobimy w laboratorium badanie, które sobie opłacimy, czego w innych krajach nie ma. To zawsze taniej niż leczyć się potem do końca życia u wielu specjalistów.


    Źródło: nowiny.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era