RAK
    Argentyna w finale. Messi z asystą, Lautaro Martinez bohaterem końcówki

    Argentyna w finale. Messi z asystą, Lautaro Martinez bohaterem końcówki

    2193 odsłon
    Argentyna w finale. Messi z asystą, Lautaro Martinez bohaterem końcówki

    Reprezentacja Argentyny pokonała Anglię 2:1 w drugim półfinale mistrzostw świata 2026, rozegranym 15 lipca na Mercedes-Benz Stadium w Atlancie, i awansowała do wielkiego finału, gdzie 19 lipca zmierzy się z Hiszpanią . Mimo prowadzenia Synów Albionu po golu Anthony’ego Gordona, obrońcy tytułu odwrócili losy spotkania w ostatnim kwadransie, notując swoje trzecie z rzędu dramatyczne odwrócenie wyniku w fazie pucharowej tego turnieju.

    Najnudniejsza pierwsza połowa od 1966 roku

    Początek meczu w Atlancie zapisze się w historii mundiali z zupełnie innego powodu niż emocje na boisku. Według statystyk Opta, wskaźnik oczekiwanych bramek w pierwszych 45 minutach wyniósł zaledwie 0,08 – najniższy wynik dla pierwszej połowy meczu fazy pucharowej mistrzostw świata od kiedy zbierane są takie dane, czyli od 1966 roku . Co więcej, po raz pierwszy od tamtego roku w ciągu pierwszych 30 minut meczu mundialu nie oddano ani jednego strzału w światło bramki. Zamiast okazji bramkowych obie drużyny serwowały kibicom przede wszystkim faule – do przerwy naliczono ich aż 19 , a żółtą kartkę obejrzał między innymi Lisandro Martinez za sfaulowanie pędzącego Bellinghama.

    Gordon daje prowadzenie Anglii

    Po zmianie stron gra w końcu się otworzyła. W 55. minucie Anthony Gordon wykorzystał szarżę na skrzydle i dośrodkowanie, dając Anglii prowadzenie 1:0 . Synowie Albionu przez kolejne pół godziny kontrolowali przebieg spotkania, a Argentyńczycy mieli spore problemy ze znalezieniem drogi do bramki Jordana Pickforda – bliski wyrównania był między innymi Alexis Mac Allister , trafiając głową w słupek.

    Szalona końcówka i trzeci comeback Argentyny w tej fazie turnieju

    Rozstrzygnięcie przyszło w ostatnim kwadransie regulaminowego czasu gry. W 85. minucie Enzo Fernandez , mając sporo miejsca przed polem karnym, huknął z dystansu, a zasłonięty Pickford nie zdołał obronić tego uderzenia – 1:1 . Kilka minut później, w 92. minucie , Argentyna dopięła odwrócenie losów meczu – fenomenalne dośrodkowanie posłał Lionel Messi , a Lautaro Martinez uderzeniem głową do pustej bramki ustalił wynik na 2:1 . Był to już trzeci mecz fazy pucharowej tego turnieju, w którym Albicelestes odrabiali straty w kluczowym momencie – wcześniej podobny scenariusz rozegrał się w starciach z Cabo Verde i Egiptem.

    Argentyna o krok od historii, Anglia wciąż czeka na powrót do finału

    Zwycięstwo w Atlancie daje Argentynie awans do drugiego finału mistrzostw świata z rzędu – drużyna Lionela Scaloniego jest już tylko jeden mecz od potencjalnego powtórzenia sukcesu z Kataru i dołączenia do wąskiego grona reprezentacji broniących tytułu, obok Brazylii (1958, 1962) i Włoch (1934, 1938). Dla Anglii porażka oznacza kolejne rozczarowanie w drodze po pierwszy od 1966 roku tytuł mistrzowski, mimo znakomitej formy Jude’a Bellinghama , który wcześniej w turnieju jako pierwszy od Diego Maradony w 1986 roku strzelał co najmniej dwa gole w dwóch kolejnych meczach pucharowych. W wielkim finale Argentyna zmierzy się z Hiszpanią, która dzień wcześniej pokonała Francję 2:0 .

    O autorze

    Jakub Białkowski jest redaktorem serwisu Silesion.pl. Od kilku lat aktywnie relacjonuje najważniejsze wydarzenia ze Śląska, skupiając się na tematach społecznych, miejskich i kulturalnych. Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Śląskim, pasjonat nowych mediów i reportażu. Ceni sobie świeże spojrzenie na lokalne sprawy i kontakt z mieszkańcami regionu. Po godzinach miłośnik kina, podróży i dobrej kawy.


    Źródło: Silesion.PL

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?