RAK
    Aktor James Franco pokazał “kosmitę z garażu”. Wielkie objawienie po tygodniach spekulacji rozczarowało internet

    Aktor James Franco pokazał “kosmitę z garażu”. Wielkie objawienie po tygodniach spekulacji rozczarowało internet

    2005 odsłon
    Aktor James Franco pokazał “kosmitę z garażu”. Wielkie objawienie po tygodniach spekulacji rozczarowało internet

    Przez ponad miesiąc budował napięcie, obiecując ujawnienie czegoś, co zszokuje świat. 13 lipca – w dacie, którą sam obwieścił jako dzień prawdy – James Franco w końcu pokazał na TikToku swoje „dowody”. Czarno-białe nagranie z kamery bezpieczeństwa, na którym po posesji aktora ma przechadzać się… kosmita , zamiast sensacji wywołało jednak lawinę kpin i teorii o ukrytej kampanii promocyjnej.

    Tajemniczy powrót po latach nieobecności

    Franco, nominowany do Oscara gwiazdor trylogii „Spider-Man” i „127 godzin”, od 2018 roku – po oskarżeniach o niewłaściwe zachowania – praktycznie zniknął z mediów społecznościowych i głównego nurtu Hollywood. Tym większe zaskoczenie wywołało jego pojawienie się na TikToku 3 czerwca , z nowym kontem i niepokojącym przekazem. To naprawdę ja, to nie AI. Dzieją się poważne rzeczy – zapewniał w pierwszym nagraniu, pokazując do kamery odręcznie zapisaną nazwę swojego konta. W kolejnych tygodniach publikował gorączkowe filmy, w których twierdził, że ktoś go śledzi, że może „zniknąć” i że potężni ludzie próbują go uciszyć. Konto błyskawicznie zyskało setki tysięcy obserwujących, a internet zalały spekulacje.

    @jamesfranco2319 The day is here. 7/13 7:13 more footage dropping soon. ♬ original sound – James Franco Kosmita w garażu i data 7/13

    Kluczowa opowieść aktora dotyczyła jego garażu, w którym zwykle maluje nocami. Usłyszałem coś. Myślałem, że to zwierzę, szop… Ale to nie było to. Zobaczyłem świecące oczy, dłoń, palce. I coś mówiło – relacjonował Franco, przyznając, że uciekł i od tamtej pory nie wrócił do garażu. Przez kolejne tygodnie podsycał emocje kryptycznymi wpisami wskazującymi na datę 13 lipca i godzinę 7:13 , a po drodze twierdził nawet, że jego konto zostało zhakowane. Nie chcą, żebym pokazał to, co pokażę. Ale pokażę. Mówiłem już – 7/13 – zapowiadał.

    Wielkie objawienie, czyli laptop i “kosmita z Temu”

    Gdy nadszedł zapowiadany dzień, Franco opublikował nagranie, na którym otwiera laptopa i pokazuje czarno-białe ujęcia z kamery monitoringu. Widać na nich postać przypominającą klasycznego szarego kosmitę – z dużą, zaokrągloną głową i wyłupiastymi oczami – która przemyka przez krzaki, zagląda przez okno i wychodzi z garażu. Chciałeś tego. Oto jest. Dostarczam – skwitował aktor. Internet zareagował jednak bezlitośnie. Komentujący porównywali „przybysza” do halloweenowej dekoracji z taniego sklepu internetowego, a jeden z użytkowników podsumował: ewidentnie fejk, ale i tak nie mogę się doczekać filmu, do którego to jest promocja . Sceptycyzm podsyca fakt, że pełne nagranie Franco udostępnił wyłącznie… płatnym subskrybentom swojego konta, a materiał kończy zapowiedź: „Wkrótce dużo więcej nagrań. Robi się bardzo szalenie!”.

    Kampania promocyjna czy coś więcej

    Dominująca w sieci teoria głosi, że cała akcja to wiralowy marketing nowego projektu filmowego – choć zarówno Franco, jak i wskazywani przez internautów reżyserzy zaprzeczają takim powiązaniom, a przedstawiciele aktora nie odpowiedzieli na pytania mediów, w tym „The Hollywood Reporter”. Faktem jest, że kariera Franco po latach zastoju właśnie nabiera tempa – aktor ma zagrać w dwóch nadchodzących produkcjach dystrybuowanych przez Lionsgate, w tym w filmie „John Rambo” zapowiadanym na 2027 rok. Czy „kosmita z garażu” okaże się elementem sprytnej kampanii, internetowym żartem, czy czymś jeszcze innym – na razie nie wiadomo. Pewne jest jedno: po latach medialnej banicji o Jamesie Franco znów mówi cały internet, dokładnie tak, jak sobie to zaplanował.

    O autorze

    Leszek Zarembski to doświadczony publicysta związany z serwisem Silesion.pl. Od lat z pasją opisuje życie społeczne i kulturalne Śląska, skupiając się na sprawach ważnych dla lokalnej społeczności. Znany z rzetelności i wnikliwego podejścia do poruszanych tematów. W swojej pracy ceni sobie niezależność i otwartość na różne punkty widzenia. Prywatnie miłośnik literatury faktu, historii regionu oraz długich wycieczek rowerowych po śląskich szlakach.


    Źródło: Silesion.PL

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?