RAK
    Polacy coraz gorzej odróżniają dezinformację od faktów. Raport Fundacji Digital Poland

    Polacy coraz gorzej odróżniają dezinformację od faktów. Raport Fundacji Digital Poland

    3438 odsłon
    Polacy coraz gorzej odróżniają dezinformację od faktów. Raport Fundacji Digital Poland

    Poles are increasingly struggling to differentiate disinformation from facts, with many accepting fake news across various domains. This trend is highlighted in the "Disinformation through the eyes of Poles 2026" report, recently published by the Digital Poland Foundation.

    05.07.2026, 08:18

    Jak wskazują autorzy badania, najsilniej na odbiorców oddziałują fake newsy z obszaru energetyki (fot. Samuel Regan-Asante/Unsplash.com)

    Polacy stali się podatni na dezinformację, a część z nich jako prawdziwe przyjmuje fake newsy z wielu dziedzin jednocześnie – wynika z raportu "Dezinformacja oczami Polaków 2026", opublikowanego w zeszły wtorek przez Fundację Digital Poland.

    Według badania, 77 proc. Polaków deklaruje, że choć raz spotkało się z fake newsem. To niższy poziom niż w poprzednich edycjach raportu (82 proc. w 2021 roku i 84 proc. w 2024 roku), co zdaniem jego autorów może oznaczać, że spada umiejętność odróżniania dezinformacji od faktów.

    Najpopularniejsze fake newsy

    Jak masowy wpływ ma na polskich odbiorców dezinformacja, widać na przykładzie podstawowych danych – 91 proc. badanych uznało za prawdę co najmniej jedną z przedstawionych im 30 fałszywych informacji.

    Czytaj też: Kampanię dezinformacyjną można kupić już za tysiąc złotych. Raport NATO

    Największa liczba osób (54 proc.) wskazała jako prawdziwe twierdzenie, że samochody elektryczne zapalają się częściej niż spalinowe. Niewiele mniej (52 proc.) uznało, że żywność modyfikowana genetycznie szkodzi człowiekowi. Trzeci fake news najczęściej (48 proc.) wskazywany jako prawda dotyczył zastępowania gotówki kartami płatniczymi, co ma służyć pełnej inwigilacji i blokowaniu kont za poglądy polityczne.

    Niewielu mniej respondentów (45 proc.) za prawdziwe uznało stwierdzenie, że globalna polityka klimatyczna ma zniszczyć gospodarki oparte na węglu. Wśród najczęściej wskazywanych jako prawdziwe są też narracje o zaplanowanych pandemiach, świadczeniach 800+ dla Ukraińców mieszkających poza Polską, naturalnym charakterze zmian klimatu, zamachu w Smoleńsku oraz utracie suwerenności Polski.

    Jak wskazują autorzy badania, najsilniej na odbiorców oddziałują fake newsy z obszaru energetyki – zaufanie do nich wyraziło 39 proc. badanych, a kontakt z minimum jedną fałszywą informacją deklaruje 78 proc. Kolejne obszary to zdrowie – 35 proc., polityka i klimat – po 33 proc. oraz nowe technologie – 31 proc.

    Różnice w ocenie wiarygodności social mediów

    Według raportu, 19 proc. Polaków zgadza się z połową badanych fałszywych teorii, a 11 proc. – z prawie wszystkimi. Na dezinformację bardziej podatni są milenialsi (38,6 proc.) i Gen Z (33,7 proc.), mieszkańcy małych miast (36,8 proc.) i wsi (34,53 proc.), a także osoby z podstawowym wykształceniem (39,6 proc.) i niższymi zarobkami (38,9 proc.).

    Czytaj też: ChatGPT liderem wśród polskich użytkowników AI. Najsłabiej chiński DeepSeek

    Szczególnie podatni są ludzie korzystający z alternatywnych źródeł informacji (42,7 proc.), komunikatorów internetowych (42,6 proc.), używający sztucznej inteligencji (38,6 proc.), platform wideo, np. YouTube (37,8 proc.), i mediów społecznościowych (36 proc.), a także Polacy preferujący absolutną i nieograniczoną wolność wypowiedzi (43,1 proc.) oraz osoby przekonane, że big techy blokują wolność słowa (44,7 proc.).

    Za najbardziej wiarygodne Polacy uznają tradycyjne media – przede wszystkim telewizję (28 proc.), radio (17 proc.), ogólnopolskie portale internetowe (16 proc.) i oficjalne źródła rządowe oraz komunikaty instytucji (16 proc.).

    Największe różnice widać przy ocenie wiarygodności mediów społecznościowych. Są one jednym z najczęściej używanych kanałów informacji, ale jako wiarygodne wskazuje je tylko 13 proc. badanych.

    Kto powinien walczyć z fake newsami?

    Za główne źródła dezinformacji w polskiej przestrzeni publicznej ankietowani uznali krajowych polityków i partie polityczne (45 proc.), zautomatyzowane boty i trolle wykorzystujące sztuczną inteligencję (43 proc.) oraz twórców internetowych i influencerów (35 proc.). 47 proc. Polaków uważa, że dezinformacja stanowi dziś zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju, porównywalne z atakiem zbrojnym.

    Czytaj też: Zakrwawiona koszula Maduro. Media przegrywają z zalewem treści generowanych przez AI

    Według raportu, 37 proc. Polaków oczekuje, że w walce z fake newsami największą rolę powinni odegrać: rząd, ministerstwa oraz administratorzy stron, portali i aplikacji. Badani wskazali, że za walkę z dezinformacją odpowiedzialni są też dziennikarze i tradycyjne media (33 proc.), organizacje fact-checkingowe (30 proc.), a także platformy technologiczne, m.in. Google, Meta, TikTok czy X (30 proc.).

    Spośród badanych ośmiu na dziesięciu uważa, że w ciągu pięciu ostatnich lat skala dezinformacji rozprzestrzenianej za pomocą AI wzrosła. Dlatego 85 proc. Polaków oczekuje, że informacje wygenerowane przez sztuczną inteligencję powinny być jasno i czytelnie oznaczone.

    Press

    Raport wymienia m.in. 10 najpopularniejszych i najczęściej powielanych teorii spiskowych w Polsce (screen: Fundacja Digital Poland)

    Partnerami merytorycznymi badania "Dezinformacja oczami Polaków 2026" byli: Stowarzyszenie Demagog, Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa (NASK), serwis fact-checkingowy Konkret24, TVN, Ringier Axel Springer i Uniwersytet SWPS.

    Badanie było prowadzone od 15 do 25 maja 2026 roku na próbie 1 tys. Polaków w wieku od 18. do 75. roku życia.

    Czytaj też: Nowy "Press": rozmowa z Poczobutem, zmiany w Tok FM i odzyskiwanie mediów na Węgrzech

    (PAR, 05.07.2026)

    * Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

    Pressletter


    Źródło: Press.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era