
Zosia z Malborka przyjęła w Teksasie lek ratujący życie
Dziewczynka z Malborka przebywa w szpitalu w Houston
Przypomnijmy, Zosia obecnie ma 8 lat. Większość życia spędziła w szpitalach po tym, jak lekarze rozpoznali rzadki wariant raka wątroby. Ostatniej jesieni i zimy trwały intensywne zbiórki na rzecz dziewczynki, gdy okazało się, że możliwości leczenia w Polsce, a nawet w Europie wyczerpały się. Nadzieją były Stany Zjednoczone , a dokładnie klinika w Houston . W marcu 2026 roku udało się domknąć kwotę ponad 4 mln zł .
W poniedziałek (20 lipca) Krzysztof Lewandowski, tata Zosi , przekazał pozdrowienia z kliniki w Houston w USA.
Zosia dostała już Car T - czyli ten lek, na który wszyscy zbieraliśmy . Jesteśmy pod stałą kontrolą lekarzy. Opieka jest mega profesjonalna. Lekarz zawsze, jeżeli jest potrzeba, ma ze sobą tłumacza. Starają się każdą procedurę z nami dokładnie omówić. Po podaży leku były też i trudne chwile. Zosia mocno gorączkowała na tyle mocno, że wylądowaliśmy z nią na tutejszym oddziale ratunkowym. Spędziliśmy w szpitalu trzy dni pod opieką lekarzy i pielęgniarek. Znacie Zosię, od razu skradła serce całemu zespołowi medycznemu – pisze tata. Jak dodaje pan Krzysztof, z opinii wynika, że jest to największy i najlepszy szpital dziecięcy w USA. Rodzice dziękują wszystkim, którzy wspierali Zosię, bo dzięki temu mogą teraz walczyć o jej życie. Śmiało można powiedzieć, że przyczyniły się do tego tysiące osób, natomiast nie można zapomnieć o śp. Łukaszu Litewce , który promował zbiórkę w swoich mediach społecznościowych, dzięki czemu mocno przyśpieszyła. Potrzebną kwotę udało się domknąć podczas Balu Charytatywnego „Drzewo Życia” zorganizowanego przez Fundację Viking Story.
Zosia jest jedną z trojaczków, ma siostry Kasię i Marysię. Wszystkie uczą się w Katolickiej Szkole Podstawowej w Malborku.
„Brakuje nam słów, by wyrazić wdzięczność”. Zosia poleci do USA
Tylko rodzic, który musi uzbierać astronomiczną kwotę na ratowanie życia dziecka, jest w stanie w pełni zrozumieć tę sytuację. Po kilku miesiącach odetchnąć mogą rodzice Zosi z Malborka. Jest nadzieja...