RAK
    Zepsuta część, której nikt już nie produkuje? Pomorskie firmy coraz częściej zamawiają plastikowe elementy szyte na miarę

    Zepsuta część, której nikt już nie produkuje? Pomorskie firmy coraz częściej zamawiają plastikowe elementy szyte na miarę

    3732 odsłon
    Zepsuta część, której nikt już nie produkuje? Pomorskie firmy coraz częściej zamawiają plastikowe elementy szyte na miarę

    Pęknięta tulejka w maszynie pakującej, wysłużone koło zębate w urządzeniu, którego producent dawno zniknął z rynku, podkładka o niestandardowym wymiarze potrzebna w serii tysiąca sztuk. Brzmi znajomo? Dla wielu firm produkcyjnych i serwisów takie drobiazgi potrafią zatrzymać całą linię.

    Rozwiązaniem coraz częściej okazuje się nie import z Chin z sześciotygodniowym terminem dostawy, ale lokalny zakład przetwórstwa tworzyw, który wykona element od podstaw.

    Rysunek, próbka albo zużyta część

    Gdański MAJ-PLAST, działający na rynku od 1993 roku, przyjmuje zamówienia w trzech wariantach: na podstawie dokumentacji technicznej, próbki, a nawet zużytego oryginału, który inżynierowie odwzorowują i często poprawiają. Elementy plastikowe na zamówienie powstają tu zarówno w pojedynczych sztukach dla serwisów, jak i w seriach liczonych w dziesiątkach tysięcy.

    Zakres materiałów robi wrażenie: od popularnych poliamidów, przez POM i PEEK wytrzymujący wysokie temperatury, po tworzywa z atestami do kontaktu z żywnością. Dobór tworzywa do zastosowania to zresztą częsty temat pierwszej rozmowy z klientem. Nie każdy plastik zniesie pracę w oleju, na mrozie albo pod stałym obciążeniem.

    Obróbka, o której słyszeli nieliczni

    Prawdziwą ciekawostką jest park maszynowy. Oprócz frezarek CNC i wtryskarek zakład dysponuje elektrodrążarkami, czyli maszynami, które obrabiają hartowaną stal za pomocą wyładowań elektrycznych. Elektrodrążenie EDM pozwala wykonać kształty niemożliwe do wyfrezowania: ostre wewnętrzne naroża, głębokie wąskie kieszenie, skomplikowane gniazda form. To technologia znana głównie narzędziowniom, a na Pomorzu oferuje ją niewiele zakładów usługowo.

    Lokalnie znaczy szybciej

    Argument, który przekonuje klientów najczęściej, jest prozaiczny: odległość. Zamiast wysyłać zapytania za granicę, można przyjechać z częścią do Gdańska, omówić szczegóły przy maszynie i odebrać gotowe detale bez kosztów transportu międzynarodowego. W czasach, gdy przestój linii produkcyjnej kosztuje tysiące złotych dziennie, tydzień różnicy w terminie potrafi zdecydować o wszystkim.

    Artykuł sponsorowany.

    Materiał sponsorowany. Redakcja Kaszuby24 nie ponosi odpowiedzialności za treść oraz zdjęcia opublikowane w powyższym artykule. Wszelką odpowiedzialność za publikowane materiały, w tym za ich zgodność z prawem i stanem faktycznym, ponosi zamawiający.


    Źródło: Kaszuby24.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era