Zawsze w środę, zwykle na Nogacie, propagują kajakarstwo turystyczne. I tak już 6 lat
Pływają przez cały rok, bez względu na pogodę
„Środa w kajaku” to pomysł Aleksandra Pantera , lidera nieformalnej grupy Kajakiem po Żuławach z Malborka, i jego siostry, Krystyny Kubiak . Od dawna pasjonują się kajakarstwem turystycznym, a blisko sześć lat temu, na przełomie lata i jesieni, postanowili zapoczątkować cykliczną inicjatywę. W środę (15 lipca) odbyła się trzysetna edycja. W ciągu trzech godzin przepłynęli 15 kilometrów na Nogacie w Malborku i okolicy, a towarzyszyli im goście m.in. z Gdyni, Człuchowa, Nowego Dworu Mazowieckiego, Bydgoszczy, Elbląga.
Przeważnie pływają we dwójkę z siostrą, ale zdarza się – nie tylko przy okazji okrągłych edycji – że dołączają do nich inni fani spędzania czasu w kajaku. Na Nogacie zawsze pływamy około 15 kilometrów. Start w okolicy kąpieliska przy Wileńskiej : w jedną środę płyną do stopnia wodnego Rakowiec (czyli wzdłuż zamku i Parku Miejskiego) i z powrotem, a w kolejną - do stopnia Szonowo i z powrotem. I tak na zmianę. Chociaż wybierają też inne szlaki, ale to już przeważnie na wyprawy we dwoje – czasem dla urozmaicenia, czasem z przymus, tak jak ostatniej zimy. Bo trzeba podkreślić, że ruszają na wodę bez względu na aurę. Już naprawdę musiałby rozpętać się kataklizm, żeby odpuścili.
Najgorsza była ta ostatnia zima, kiedy Nogat nam zamarzł już pod koniec grudnia i puścił dopiero w marcu. Ale „środy” się odbywały, bo pływaliśmy na innych rzekach, jak Liwa, Wda, które nie zamarzają i tam możemy się zawsze „bawić” - mówi Aleksander Panter. Jak mało kto, znają cieki na Żuławach. Przedzierali się nawet przez Kanał Juranda, pływali Świętą, sprawdzili kanały w powiecie nowodworskim. Można by wymieniać. Ich doświadczenie i wiedza przydają się… nawet zarządcy cieków.
Co turyści polecają w Malborku? Warto znać TOP 10 atrakcji i zabrać tam gości
Piękne okoliczności przygody na Nogacie
Razem z siostrą polecają na wakacje korzystanie z Nogatu.
Myślę, że to nie będzie zmarnowany czas. Jest to kawałek Pętli Żuławskiej, odcinek dosyć spokojny. Trzeba podkreślić, że w tym roku poziom wody jest wyjątkowo niski. Tak niskiego nie widzieliśmy chyba od dziesięciu lat. Na śluzie w Białej Górze nie puszczają wody z Wisły, bo wiadomo, że w Wiśle jest jej coraz mniej. Dochodzi do tego, że na śluzach Szonowo i Rakowiec wodowskazy już wyszły z wody, czyli już nie mierzą. Znaczy to tyle, że poziom Nogatu przy śluzach to 4,40 metra , a żeby jednostki pływające mogły spokojnie przechodzić, musi być 4,60-4,70 metra – wyjaśnia Aleksander Panter. Jedno jest pewne: z perspektywy Nogatu można podziwiać piękne okoliczności przyrody.
Można się przyłączyć do ekipy Kajakiem po Żuławach i ruszyć po przygodę, zwłaszcza gdy „Środa w kajaku” odbywa się na Nogacie.
"Środy w kajaku" można obserwować tutaj na Facebooku .
Kajakiem po Żuławach pływać każdy może. Pełno tam atrakcyjnych szlaków
Pewnie gdyby trzeba było, popłynęliby kajakami przez większą kałużę, bo w ostateczności można wysiąść i kawałek je przeciągnąć. Ich pasją stało się odkrywanie i testowanie żuławskich szlaków. Co tydzi...