
Najpierw intensywne burze i ulewy, a potem chwilowy wzrost temperatur. Mimo że w najbliższych dniach miejscami będzie nawet 29 st. C, tegoroczny lipiec wciąż należy do wyjątkowo chłodnych. Dane IMGW pokazują, że tak zimnego początku tego miesiąca nie notowano od 15 lat, choć prognozy zapowiadają krótkie ocieplenie.
Spis treści
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej przedstawił prognozę na wtorek i środę. Synoptycy zapowiadają wysokie temperatury, które lokalnie sięgną 29 st. C. Nie zabraknie jednak gwałtownych zjawisk pogodowych – w wielu regionach kraju prognozowane są przelotne opady deszczu, burze, grad oraz silniejsze porywy wiatru.
We wtorek, 15 lipca, najwięcej słońca pojawi się na Pomorzu i w rejonie Zatoki Gdańskiej. W pozostałej części Polski przewidywane jest większe zachmurzenie, a miejscami również przelotne opady deszczu i burze. Najbardziej dynamicznej pogody można spodziewać się na południu oraz w centralnej części kraju, gdzie lokalnie może wystąpić grad.
Termometry pokażą od 20–22 st. C nad morzem, 23–24 st. C na północy, do 28 st. C w centrum i na południowym wschodzie. Najcieplej będzie na Podkarpaciu, gdzie temperatura może wzrosnąć do 29 st. C. Podczas burz wiatr osiągnie w porywach do 70 km/h.