Jeszcze co najmniej kilkadziesiąt godzin będzie obowiązywała – oznaczająca zakaz kąpieli – czerwona flaga na kąpieliskach nad Bałtykiem. To efekt ostatniego sztormu. Bałtyk musi się uspokoić, zanim ratownicy pozwolą na kąpiel w morzu. W audycji „Gość Radia Gdańsk” mówił o tym Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa. Rozmawiał Przemysław Woś.
– Front schodził z północy Bałtyku, przemieszczał się z dużą prędkością, więc powstały fale pięciometrowej wysokości. Kierowały się w stronę Rosji, a nie naszego rejonu, lecz trzeba pamiętać, że Bałtyk to jedno wielkie naczynie połączone wodą. Fale muszą zejść do poziomu akceptowalnego, czyli Bałtyk musi się uspokoić, by kąpieliska mogły być ponownie otwarte – wyjaśnił Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa. Pomorska straż pożarna interweniowała w środę ponad 130 razy najczęściej do powalonych drzew i połamanych gałęzi. Posłuchaj: https://radiogdansk.pl/wp-content/uploads/2026/07/09072026-gosc-rg.mp3 Przemysław Woś/mk
Źródło: Radio Gdańsk