
Hubert Bierndgarski
Dzisiaj, 14:49
Sąd przedłużył areszt dla nożownika z Ustki. Piotr K., podejrzany jest o zabójstwo 4-letniej córki. Prokuratura oczekuje na opinię psychiatryczną. Mężczyźnie grozi dożywocie. Areszt dla Piotra K. przedłużony, śledczy czekają na opinię psychiatrów
Do 22 lipca tego roku trwała obserwacja psychiatryczna podejrzanego Piotra K., na którą skierowali go prokuratorzy. Teraz strony czekają na opinię biegłych psychiatrów. Dlatego Sąd Okręgowy w Słupsku przedłużył mu tymczasowy areszt do 23 października tego roku.
Do tragedii doszło 26 stycznia 2026 roku w Ustce. Piotr K. przebywał wówczas wraz z żoną i dziećmi w mieszkaniu swoich teściów, gdzie rodzina spędzała ferie zimowe. Według ustaleń śledczych, po zakończeniu wspólnej gry w karty mężczyzna zaatakował nożem członków swojej rodziny.
Czteroletnia córka mężczyzny, której zadał 14 ciosów nożem w okolice klatki piersiowej, mimo kilkudziesięciominutowej reanimacja zmarła, natomiast jego żona, teściowie oraz syn trafili do szpitali z licznymi od noża ranami ciętymi i kłutymi.
Podejrzany został zatrzymany i kilka dni później postawiono mu zarzut zabójstwa oraz zarzuty usiłowania zabójstwa czterech kolejnych osób . Przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Jednocześnie zlecono jego badania psychiatryczne. Biegli nie byli jednak w stanie wydać jednoznacznej opinii i sąd na wniosek prokuratorów zalecił miesięczną obserwację. Jej termin właśnie dobiegł końca.
Podejrzany w chwili tragicznego w skutkach zdarzenia był trzeźwy oraz nie znajdował się pod wpływem narkotyków albo innych środków psychoaktywnych.
Pracował w SOP
44 letni Piotr K. to pirotechnik Służby Ochrony Państwa . W formacji pracował od 23 lat. Miał stopień majora. Zaraz po tragedii przedstawiciele SOP podjęli działania mające na celu wydalenie funkcjonariusza ze służby. Decyzja zapadła kilka dni po tragedii.
Według danych z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji , pod które podlega SOP, Piotr K. miał ostatnie badania w październiku 2025 roku. Były to okresowe badania lekarskie i badania psychologiczne. Ich wynik był pozytywny i mężczyzna mógł czynnie pracować. Obecnie sprawdzane są w SOP wewnętrzne procedury dotyczące przeprowadzania. Wiadomo, że Piotr K. w czasie swojej służby nie brał udziału w czynnościach związanych z zabezpieczaniem najważniejszych osób w państwie.
Za popełnienie zbrodni zabójstwa grozi kara nawet do dożywotniego pozbawienia wolności.
Napisz komentarz
Źródło: Zawsze Pomorze