
Chłód, silny wiatr i słońce, które nie rozpieszczało turystów. Dla Włocha przyzwyczajonego do zupełnie innego obrazu letniego wypoczynku pierwsze spotkanie z polskim morzem mogło okazać się rozczarowaniem. Mattia Centini, popularny kucharz i internetowy twórca prowadzący profil Throwback Pasta, szyb
Choć aura nie przypominała włoskiego lata, Mattia Centini zaczął dostrzegać, dlaczego Polacy każdego roku wracają do nadmorskich miejscowości. Jego zdaniem siłą Bałtyku nie jest gwarancja wysokich temperatur, ale atmosfera, krajobrazy i drobne wakacyjne rytuały, które dla wielu osób stają się częścią rodzinnych wspomnień.
– To nie jest miejsce, do którego jedzie się tylko po pogodę. Jedzie się po wspomnienia. Po gofra z bitą śmietaną, świeżą rybę, długie spacery, jazdę rowerem między lasami i wydmami, zachody słońca (jeśli akurat się pokażą) – dodaje
Włoski kucharz nie byłby sobą, gdyby podczas podróży nie przyjrzał się również lokalnej gastronomii. W trakcie pobytu próbował ryb przygotowywanych na różne sposoby i odwiedził kilka nadmorskich lokali. Kulinarna część wyjazdu najwyraźniej należała do udanych.
– Oczywiście nie mogło zabraknąć jedzenia. Przez te kilka dni testowałem rybę chyba w każdej możliwej formie i odwiedziłem kilka naprawdę świetnych miejsc, z które z czystym sumieniem mogę polecić. Powiem tylko jedno… przyjechałem trochę sceptyczny, a wyjechałem z dużo większym zrozumieniem - podkreśla
Relacja twórcy wywołała duże zainteresowanie internautów, ponieważ trafnie uchwyciła specyfikę polskiego wybrzeża. Bałtyk nie zawsze oferuje upał i bezchmurne niebo, ale przyciąga lasami, wydmami, długimi plażami, zapachem smażonej ryby oraz atmosferą, której nie da się łatwo porównać z południem Europy.
Mattia Centini od kilku lat mieszka w Krakowie. Popularność zdobył dzięki krótkim, humorystycznym nagraniom publikowanym w mediach społecznościowych. Jako Throwback Pasta pokazuje zasady autentycznej włoskiej kuchni, komentuje kulinarne przyzwyczajenia Polaków i wskazuje błędy popełniane podczas przygotowywania włoskich dań.
W swoich materiałach coraz częściej opowiada również o codziennym życiu w Polsce, przedstawiając kraj z perspektywy rodowitego Włocha. Tym razem na jego kulinarno-obyczajowej mapie znalazło się polskie wybrzeże – miejsce, do którego przyjechał sceptyczny, ale które opuścił ze znacznie większym zrozumieniem dla jego fenomenu.
Źródło: Nadmorski24.pl