
Wakacje to czas wzmożonych podróży nad Bałtyk, a autostrada A1 pozostaje najważniejszą trasą prowadzącą z centralnej i południowej Polski na Pomorze. W najbliższych tygodniach przejazd będzie wymagał większej uwagi, ponieważ na dwóch odcinkach prowadzone są roboty drogowe związane z wymianą nawierzchni. Remont autostrady A1. Od 20 lipca ruszają prace między Pelplinem i Kopytkowem Kolejny etap prac rozpocznie się w poniedziałek 20 lipca . Roboty obejmą odcinek od kilometra 43+350 do 50+600 , pomiędzy węzłami Pelplin i Kopytkowo . Remont prowadzony będzie na jezdni prowadzącej w kierunku Gdańska . Na czas robót wprowadzona zostanie tymczasowa organizacja ruchu. Kierowcy jadący w kierunku Łodzi będą mieli do dyspozycji dwa pasy ruchu , natomiast osoby podróżujące w kierunku Gdańska pojadą jednym pasem . Takie rozwiązanie pozwoli na prowadzenie prac bez całkowitego zamykania trasy. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez zarządcę AmberOne Autostrady A1 , remont tego fragmentu ma potrwać około siedmiu tygodni . Termin zakończenia robót może jednak ulec zmianie i będzie uzależniony od warunków pogodowych. Remont autostrady A1 trwa również między Warlubiem i Nowymi Marzami To nie jedyne miejsce, gdzie kierowcy napotkają utrudnienia. Równolegle prowadzone są prace na odcinku od kilometra 74+980 do 81+300 , pomiędzy węzłami Warlubie i Nowe Marzy . Także tam remontowana jest jezdnia prowadząca w kierunku Gdańska. Obowiązuje identyczna organizacja ruchu. W stronę Łodzi dostępne są dwa pasy ruchu, natomiast kierowcy jadący nad morze korzystają z jednego pasa. Jeżeli warunki atmosferyczne pozwolą na realizację harmonogramu, prace na tym odcinku powinny zakończyć się w połowie sierpnia . Zarządca podkreśla jednak, że termin może zostać zmieniony w przypadku niesprzyjającej pogody.
Ograniczenie prędkości na remontowanych odcinkach A1 Na obu remontowanych fragmentach autostrady A1 obowiązuje ograniczenie prędkości do 80 kilometrów na godzinę . Zarządca trasy apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, uważne obserwowanie oznakowania oraz stosowanie się do zasad tymczasowej organizacji ruchu. Roboty prowadzone są w okresie, gdy natężenie ruchu na A1 należy do najwyższych w całym roku. Każdego dnia trasą podróżują tysiące osób wybierających się na wakacyjny wypoczynek nad Bałtykiem. Zwężenia jezdni mogą powodować spowolnienie ruchu i tworzenie się zatorów, szczególnie w godzinach największego natężenia oraz podczas weekendowych wyjazdów. Wakacyjny ruch na A1. W ostatnich dniach doszło do kilku poważnych utrudnień Ostatnie dni pokazały, że nawet niewielkie zdarzenia drogowe mogą znacząco utrudnić przejazd autostradą A1 . W piątek w rejonie Nowego Dworu koło Torunia doszło do kolizji pięciu samochodów osobowych , w wyniku której jedna osoba została ranna. Centrum Kontroli Ruchu Autostrady A1 czasowo zamknęło jezdnię w kierunku Łodzi. Po zakończeniu działań służb ruch został przywrócony. Wcześniej utrudnienia występowały również na wysokości Kozłowa , gdzie samochód osobowy uderzył w bariery energochłonne na 180 kilometrze autostrady A1 w kierunku Gdańska. Przez blisko trzy godziny zablokowany był lewy pas ruchu. W zdarzeniu nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń, jednak ruch odbywał się wolniej niż zwykle. Problemy pojawiły się także na drodze ekspresowej S7 . Na wysokości węzła Gdańsk Lipce doszło do zderzenia czterech samochodów jadących w kierunku Elbląga i Warszawy. Ruch odbywał się tam jednym pasem, co również spowodowało tworzenie się korków. Kierowcy jadący nad morze powinni przygotować się na dłuższą podróż Połączenie intensywnego ruchu wakacyjnego, prowadzonych remontów oraz zdarzeń drogowych sprawia, że przejazd autostradą A1 może zająć więcej czasu niż zwykle. Największych utrudnień można spodziewać się w piątki, soboty i niedziele, gdy liczba pojazdów zmierzających w kierunku wybrzeża jest największa. Kierowcy planujący podróż w stronę Gdańska powinni uwzględnić możliwość wydłużenia czasu przejazdu, zachować bezpieczne odstępy między pojazdami oraz stosować się do obowiązujących ograniczeń prędkości i tymczasowego oznakowania.
Źródło: Puls Gdańska