
31 lipca 2026 r. w Polsce zacznie obowiązywać unijne prawo do naprawy. Producenci AGD i elektroniki będą musieli zapewnić dostęp do części zamiennych po rozsądnych cenach. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przygotował założenia nowych przepisów, jednak projekt ustawy wdrażającej dyrektywę wciąż nie został opublikowany - informuje w piątkowym wydaniu "Puls Biznesu".
Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1799 o prawie do naprawy weszła w życie 30 lipca 2024 r. Nakłada na producentów urządzeń takich jak pralki, lodówki, zmywarki czy smartfony obowiązek zapewnienia dostępu do części zamiennych oraz napraw po rozsądnych cenach. Konsument, który wybierze naprawę zamiast zakupu nowego urządzenia, zyska 12-miesięczne przedłużenie gwarancji. Naprawa poza autoryzowanym serwisem nie będzie go pozbawiać uprawnień gwarancyjnych - pisze gazeta.
Dodaje, że dyrektywa odpowiada na zjawisko obserwowane od lat. Sprzęt często psuje się tuż po zakończeniu okresu gwarancyjnego, a koszt naprawy sprawia, że zakup nowego urządzenia wydaje się bardziej opłacalny.
Skala nieświadomości jest wciąż duża. Zaledwie 44 proc. Niemców słyszało o nowych przepisach, a w Polsce odsetek ten szacowany jest jako jeszcze niższy.
"Czekamy na konkrety. Prawo do naprawy jest w dyrektywie rozłożone na kilka lat, więc to dopiero pierwszy krok. Konsument będzie mógł wybrać, czy chce naprawę z dłuższą gwarancją, czy jednak nowy sprzęt" - mówi "PB" Monika Pobrotyń, prezeska firmy z częściami zamiennymi do AGD North.pl z Koszalina.
Tydzień z Wiara.pl
Przeczytaj jeszcze
Galerie
ks. Włodzimierz Lewandowski
Andrzej Macura
Katarzyna Solecka
Autoreklama
Źródło: Gość Gdański