RAK
    Ukraińskie ataki na rosyjskie statki wywindowały cenę pszenicy

    Ukraińskie ataki na rosyjskie statki wywindowały cenę pszenicy

    1152 odsłon
    Ukraińskie ataki na rosyjskie statki wywindowały cenę pszenicy

    Jeśli Rosja weźmie odwet, zmniejszy się podaż z Ukrainy.

    Cena pszenicy na paryskiej giełdzie MATIF wzrosła w lipcu o 14 proc. i osiągnęła najwyższy poziom od lutego ub.r. - podało Biuro Analiz PKO BP. Eksperci wskazali, że główną przyczyną zwyżki są ukraińskie ataki paraliżujące żeglugę na Morzu Azowskim, co wpływa na mniejszą podaż zboża z Rosji.

    Analitycy banku poinformowali, że cena pszenicy kontraktowanej na wrzesień br. skoczyła w tym miesiącu na giełdzie Euronext MATIF o 14 proc. do 229,5 euro za tonę, tj. do poziomu najwyższego od lutego ub.r. Podczas dwóch sesji - 10 oraz 15 lipca - ziarno zdrożało dzień do dnia o 5-6 proc.

    "Istotną przyczyną wzrostów ceny zboża w tym miesiącu jest paraliż rosyjskiej żeglugi na Morzu Azowskim wskutek ukraińskich ataków. Od 6 lipca trafionych zostało ponad 100 statków, głównie wykorzystywanych lokalnie (m.in. tankowce i masowce). Ograniczony został ruch przez Azowsko-Doński Kanał Morski i nie są przyjmowane wnioski o zezwolenie na przeprawę przez Cieśninę Kerczeńską, łączącą Morze Azowskie z Morzem Czarnym" - przekazało Biuro Analiz.

    Eksperci zwrócili uwagę, że na wyższe ceny pszenicy wpływa również mocno drożejąca od kilku tygodni europejska kukurydza. Listopadowy kontrakt na to ziarno zwyżkował o 28 proc. z powodu ryzyka znacznego spadku plonów we Francji w następstwie m.in. fali upałów.

    "Moskwa deklaruje realizację dostaw surowców rolnych innymi drogami, w grę wchodzą terminale nad Morzem Czarnym i Bałtykiem. Problemy z transportem przez Morze Azowskie, odpowiedzialnym za ok. jedną czwartą rosyjskiego eksportu zbóż, mogą pobudzić popyt na zachodnioeuropejską pszenicę" - wskazali.

    Analitycy banku zaznaczyli, że według danych Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) Rosja jest czołowym dostawcą ziarna na światowe rynki, z udziałem przekraczającym 20 proc. oraz czwartym największym eksporterem kukurydzy po Brazylii, Argentynie i Ukrainie.

    "Inwestorzy obawiają się też dodatkowego spadku podaży surowców rolnych z Ukrainy wskutek potencjalnego odwetu Kremla. Z powodu nasilenia się rosyjskich ataków ukraiński eksport zbóż przez Morze Czarne już jest ograniczony o około jedną trzecią. Udział Ukrainy w globalnym handlu pszenicą oraz kukurydzą wynosi odpowiednio 7 oraz 11 proc." - zauważyli.


    Źródło: Gość Gdański

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?