
Dodaj komentarz
Podczas gdy termometry w Bukareszcie wskazywały mordercze temperatury, popularni rumuńscy podróżnicy z kanału Aventurescu postanowili szukać wytchnienia nad polskim Bałtykiem. Ich najnowsza relacja z wizyty w Sopocie, opublikowana 12 lipca 2026 roku, zdobywa popularność w sieci, notując blisko 10 tysięcy wyświetleń w zaledwie kilka dni. Autorzy nie kryją zachwytu nad naszą „Bałtycką Riwierą”. Określają Sopot jako najbardziej ekskluzywny kurort na polskim wybrzeżu i wspominają, że bywa on porównywany do rumuńskiej Mamai. Co najbardziej urzekło gości z Rumunii w naszym mieście?
Twórcy Aventurescu, rumuńskiego portalu poświęconego taniemu podróżowaniu, przybyli do Sopotu, by sprawdzić, czy polskie wybrzeże może być alternatywą dla rozgrzanej Grecji czy Hiszpanii. Jak podkreślają, koszt dotarcia nad Bałtyk jest niezwykle przystępny. Bilety lotnicze w obie strony z Bukaresztu do Gdańska można, według podróżników, kupić już za 30–50 euro. Sama podróż pociągiem z Gdańska do Sopotu zajęła im zaledwie 20 minut.
W Sopocie przywitała ich idealna pogoda – 23–24 stopnie Celsjusza , co dla turystów uciekających przed 40-stopniowym żarem w ojczyźnie było prawdziwym ukojeniem.
„To świetny pomysł: gdy Rumunia gotuje się przy 40 stopniach, a ty chcesz zaznać nieco chłodu, lecisz do Polski i jedziesz do najbardziej ekskluzywnego kurortu nad Bałtykiem” – mówią w materiale (w tłumaczeniu z języka rumuńskiego). ::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=1iNNIkHUQWE"}
Symbole miasta
Głównym punktem wizyty było sopockie molo. Youtuberzy przypomnieli swoim odbiorcom, że to najdłuższa drewniana konstrukcja tego typu w Europie, której historia sięga 1827 roku. Choć wstęp w sezonie letnim jest płatny, uznali, że spacer po obiekcie jest wart swojej ceny, a widok na zielonkawe wody Bałtyku i marinę robi ogromne wrażenie.
Kolejnym przystankiem był Krzywy Domek na popularnym „Monciaku” . Podróżnicy opisali go jako „najdziwniejszy dom w Polsce”, zainspirowany m.in. stylem Gaudiego. Byli zaskoczeni, że mimo swojej niesamowitej, „stopionej” fasady, wnętrze budynku pełni całkowicie normalne funkcje komercyjne.
Sopocka gastronomia. Lepiej i taniej niż w Rumunii?
Zaskakujące wnioski płyną z ich wizyty w jednej z lokalnych restauracji – Spoko Restaurant & Bar , położonej przy promenadzie. Youtuberzy zdecydowali się na bogatą ucztę obejmującą m.in. krewetki w sosie chili, zupę rybną, łososia w ziołach oraz bezę Pavlova z sosem z zielonego jabłka.
Za cały posiłek dla dwóch osób, obejmujący około sześciu dań, napoje, kawę i deser, zapłacili 322 zł. Według ich subiektywnego wrażenia ceny w polskich restauracjach były niższe niż w Rumunii . Szczególną uwagę zwrócili na jakość serwowanych potraw, zachęcając swoich widzów do kulinarnej wizyty w Polsce.
Lekcja turystycznego patriotyzmu
W swoim materiale twórcy Aventurescu przytoczyli statystyki, według których w lipcu i sierpniu 2025 roku polskie wybrzeże odwiedziło 2,1 miliona turystów, z czego aż 81% stanowili sami Polacy . Podróżnicy z Rumunii zastanawiali się, czy popularność krajowego wybrzeża może świadczyć o większym turystycznym patriotyzmie Polaków , podkreślając, że mimo chłodniejszej wody (17–21°C) i dostępności lotów do ciepłych krajów, nasi rodacy wybierają rodzime plaże, doceniając wysoką jakość infrastruktury, zadbane parki i promenady.
Wizyta rumuńskich influencerów to doskonała promocja Sopotu jako idealnego miejsca na kilkudniowy „city break”, który łączy w sobie luksusową atmosferę kurortu z przystępnymi cenami i unikalną architekturą.
::news{"type":"see-also","item":"44093"}
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: eSopot.pl