
Olek Knitter Dzisiaj, 16:24 Festiwal po raz kolejny połączył widowiskowe rekonstrukcje z żywą lekcją historii, przypominając o wydarzeniach, które niemal cztery stulecia temu rozegrały się u bram gdańskiego portu Wydarzenie zgromadziło rekonstruktorów z Polski i wielu krajów Europy, którzy odtworz
Olek Knitter
Dzisiaj, 16:24
Festiwal po raz kolejny połączył widowiskowe rekonstrukcje z żywą lekcją historii, przypominając o wydarzeniach, które niemal cztery stulecia temu rozegrały się u bram gdańskiego portu Wydarzenie zgromadziło rekonstruktorów z Polski i wielu krajów Europy, którzy odtworzyli realia życia sprzed blisko 400 lat. Na terenie twierdzy można było spotkać muszkieterów, pikinierów, artylerzystów, jeźdźców oraz rzemieślników prezentujących dawne zawody i codzienne życie mieszkańców XVII-wiecznego Gdańska.
Festiwal rozpoczęła uroczysta salwa z muszkietów, oddana na cześć załóg królewskich okrętów oraz obrońców ujścia Wisły. Przez cały weekend na odwiedzających czekały pokazy rzemieślnicze, prezentacje dawnego uzbrojenia, warsztaty pasmanteryjne, pokazy szermierki, opowieści o bartnictwie i rybołówstwie, a także historyczne gry i zajęcia dla najmłodszych.Nie zabrakło również atrakcji muzycznych. Uczestnicy mogli wziąć udział w warsztatach dawnych tańców oraz wysłuchać koncertów mobilnego carillonu „Gdańsk” i występów historycznych trębaczy.
Największym zainteresowaniem cieszyły się widowiskowe pokazy wojskowe. W sobotę rozegrano dwie inscenizacje bitew z udziałem wszystkich formacji XVII wieku, natomiast w niedzielę odbyła się finałowa rekonstrukcja z udziałem piechoty, jazdy i artylerii. Widzowie mogli zobaczyć musztrę, manewry wojsk oraz działanie historycznej broni.
Przez cały czas trwania wydarzenia funkcjonowały alejka kupiecka i karczma, które pozwalały poczuć atmosferę dawnego jarmarku. Chętni mogli także wykonać pamiątkowe nadruki z motywem „Wisłoujście 1628” na własnej odzieży lub torbach.
Napisz komentarz
Źródło: Zawsze Pomorze