RAK
    Truskawkobranie 2026. Poseł PiS nie został wpuszczony na scenę

    Truskawkobranie 2026. Poseł PiS nie został wpuszczony na scenę

    3588 odsłon
    Truskawkobranie 2026. Poseł PiS nie został wpuszczony na scenę

    Lucyna Puzdrowska

    Dzisiaj, 16:05

    Poseł Michał Kowalski nie został wpuszczony na scenę, co skończyło się przepychanką z ochroną, wezwaniem policji i skierowaniem sprawy do prokuratury. W otwarciu Truskawkobrania udział wzięli wyłącznie przedstawiciele organizatorów Incydent na Truskawkobraniu 2026. O co poszło?

    O sprawie zrobiło się głośno po opublikowaniu przez „Express Kaszubski” nagrania, na którym widać zakulisowe starcie Michała Kowalskiego , posła Prawa i Sprawiedliwości z pracownikami ochrony.

    Jak wynika ze stanowiska Urzędu Miejskiego w Kartuzach , na polecenie burmistrza Mieczysława Grzegorza Gołuńskiego , firma ochroniarska miała wpuszczać na scenę wyłącznie organizatorów wydarzenia oraz osoby posiadające odpowiednie uprawnienia. Poseł Michał Kowalski nie znajdował się w tym gronie.

    Poseł Michał Kowalski (fot. Lucyna Puzdrowska | Zawsze Pomorze) Parlamentarzysta poczuł się urażony decyzją włodarza Kartuz i zachowaniem ochrony. Jak relacjonuje, jeden z ochroniarzy miał go popchnąć. Poseł wezwał policję, a następnie złożył zawiadomienie do prokuratury.

    Stanowisko Kartuz: Truskawkobranie nie było wydarzeniem politycznym

    Jak podkreśla Urząd Miejski w Kartuzach, Truskawkobranie jest wydarzeniem o charakterze kulturalnym i promocyjnym, organizowanym przez samorządy we współpracy z lokalnymi partnerami. Impreza nie miała charakteru zgromadzenia ani wydarzenia politycznego. Program oficjalnej części uroczystości został przygotowany z wyprzedzeniem i obejmował wyłącznie osoby zaproszone przez organizatora.

    Nie przewidywaliśmy wystąpień osób nieujętych w programie, niezależnie od pełnionej przez nie funkcji publicznej. Urząd Miejski w Kartuzach Kto mógł wejść na scenę podczas Truskawkobrania?

    Scena stanowiła strefę o ograniczonym dostępie, zabezpieczaną przez profesjonalną firmę ochroniarską. Mogły wejść do niej wyłącznie osoby posiadające odpowiednie uprawnienia.

    Podczas oficjalnej części wydarzenia na scenie mogli przebywać jedynie przedstawiciele samorządów współfinansujących organizację imprezy:

    gminy Kartuzy,

    powiatu Kartuskiego,

    Samorządu Województwa Pomorskiego.

    Dostęp do sceny miały również osoby odpowiedzialne za obsługę techniczną i organizacyjną wydarzenia.

    – Pan poseł nie był oficjalnym gościem zaproszonym przez organizatora do udziału w otwarciu imprezy ani nie znajdował się w gronie osób uprawnionych do wejścia na scenę, o czym został poinformowany – czytamy w stanowisku kartuskiego magistratu . – Pomimo tego, podjął próbę siłowego wejścia do strefy za sceną oraz na scenę. W związku z tym, pracownicy ochrony, wykonując swoje obowiązki wynikające z zawartej umowy oraz planu zabezpieczenia wydarzenia, uniemożliwili mu wejście do strefy zastrzeżonej.

    Amfiteatr na Złotej Górze (fot. Lucyna Puzdrowska | Zawsze Pomorze) Policja interweniowała podczas Truskawkobrania

    Podczas zdarzenia poseł Michał Kowalski wezwał policję. Obecność funkcjonariuszy nie doprowadziła jednak do zmiany decyzji organizatora dotyczącej dostępu do sceny.

    – Należy podkreślić, że organizator wydarzenia odpowiada za bezpieczeństwo uczestników oraz przestrzeganie zasad dostępu do stref zastrzeżonych. Pracownicy ochrony nie mogli odstąpić od obowiązujących procedur i dopuścić do wejścia osoby nieuprawnionej. Stanowiłoby to naruszenie zasad zabezpieczenia wydarzenia oraz mogłoby skutkować odpowiedzialnością organizatora – poinformował Urząd Miejski w Kartuzach .

    Urząd Miejski w Kartuzach współpracuje z prokuraturą

    Urząd Miejski w Kartuzach deklaruje, że od początku współpracuje z policją, a obecnie również z prokuraturą. Magistrat ma przekazać wszystkie wymagane dokumenty i materiały, w tym:

    nagrania z monitoringu,

    dokumentację dotyczącą zabezpieczenia wydarzenia,

    informacje związane z organizacją imprezy.

    – Pełnienie funkcji publicznej, w tym sprawowanie mandatu posła, nie stanowi podstawy do pomijania obowiązujących procedur organizacyjnych i zasad bezpieczeństwa – powiedział Mieczysław Grzegorz Gołuński , burmistrz Kartuz.

    Organizatorzy wydarzeń publicznych coraz częściej spotykają się z próbami wykorzystywania lokalnych uroczystości do celów niezwiązanych z ich charakterem, w tym do spontanicznych wystąpień o charakterze politycznym. Z tego względu, szczególnego znaczenia nabiera konsekwentne przestrzeganie wcześniej ustalonego programu wydarzenia oraz zasad dostępu do sceny. Pozwala to zachować apolityczny charakter uroczystości, szacunek dla wszystkich uczestników oraz uniknąć sytuacji, w których wydarzenia organizowane ze środków publicznych stają się miejscem bieżącego sporu politycznego. Mieczysław Grzegorz Gołuński / burmistrz Kartuz Michał Kowalski: Nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego

    Poseł Michał Kowalski zgodził się krótko skomentować incydent na Truskawkobraniu.

    – Naprawdę nie chciałbym ponownie tego rozgrzebywać ani podgrzewać emocji wokół sprawy, która niczego nowego już nie wniesie – powiedział Michał Kowalski .

    Bo tak naprawdę nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego. Po prostu, kiedy chciałem wejść na scenę, żeby przywitać się z publicznością, burmistrz zastąpił mi drogę i powiedział, że nie wejdę. Zapytałem, dlaczego, a usłyszałem jedynie: „Ty wiesz, dlaczego nie wejdziesz”. W mojej ocenie była to wyraźna aluzja do przeprowadzonej przeze mnie kontroli poselskiej dotyczącej strzelnicy. Michał Kowalski / poseł PiS Poseł PiS zaprzecza, że próbował sforsować wejście

    Jak relacjonuje Michał Kowalski, po chwili burmistrz Kartuz miał zawołać dwóch pracowników ochrony, którzy zagrodzili posłowi drogę. W pewnym momencie parlamentarzysta miał zostać popchnięty. Na tym, jego zdaniem, sytuacja się zakończyła.

    Nie było żadnej awantury ani przepychanek z mojej strony. Po prostu uniemożliwiono mi wejście na scenę. Nie próbowałem forsować wejścia, natomiast użyto wobec mnie siły fizycznej, aby mnie zatrzymać. Uważam, że zachowanie burmistrza było niepotrzebne i niekulturalne. Mam wrażenie, że media znacznie wyolbrzymiły całe zdarzenie. Michał Kowalski / poseł PiS Prokuratura sprawdzi okoliczności zdarzenia?

    Choć Michał Kowalski twierdzi, że nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego, na miejsce została wezwana policja, a sprawa trafiła również do prokuratury.

    Prokurator Mariusz Duszyński , rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku zapytany o incydent podczas Truskawkobrania, nie miał informacji na temat tego zdarzenia. Zapowiedział, że zwróci się o szczegóły do Prokuratury Rejonowej w Kartuzach.

    Czekamy na odpowiedź prokuratury i informacje dotyczące dalszego toku tej sprawy.

    Napisz komentarz


    Źródło: Zawsze Pomorze

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?