Zarośnięte tereny, coraz więcej głosów niezadowolenia i brak odpowiedzi ze strony urzędu. Do redakcji portalu lebork24.info zaczęły napływać sygnały od mieszkańców, którzy zwracają uwagę na zaniedbane miejsca w Lęborku.
Jedna z osób zwróciła uwagę na otoczenie wieży ciśnień. Jak napisała: „Dlaczego wokół wieży ciśnień taki nieład, trawa do kolan, wejście i otoczenie nie sprawia wizerunku dobrego gospodarza”.
Podobne uwagi dotyczą również parku znajdującego się za restauracją Różaną w centrum miasta.
– Ja byłem wczoraj w Lęborku, to park z tyłu restauracji Różanej w samym centrum też prosi o ogarnięcie – przekazał kolejny czytelnik.
Próbowaliśmy uzyskać w lęborskim Ratuszu informację, dlaczego trawniki nie są koszone. Jednak magistrat, jak to ma w zwyczaju, ignoruje pytania mediów…
Sytuacja budzi tym większe zdziwienie, że – jak podkreślają autorzy zgłoszeń – nie chodzi o łąki kwietne tworzone z myślą o owadach zapylających, lecz o zwykłe, wysokie zarośla.
Problem ma nie tylko wpływ na estetykę miasta. Wysoka trawa może sprzyjać występowaniu kleszczy. Jak można przeczytać na stronach rządowych, pajęczaki te żyją w miejscach wilgotnych i porośniętych roślinnością. Spotyka się je nie tylko w lasach i na łąkach, ale także w parkach i na działkach. Kleszcze przebywają na trawach i krzewach, skąd przenoszą się na ludzi oraz zwierzęta, żywiąc się ich krwią.
Mieszkańcy oczekują wyjaśnień i liczą, że zaniedbane tereny zostaną uporządkowane. Na razie jednak odpowiedzi ze strony urzędu w tej sprawie nie ma.
Artykuł Trawa po kolana i brak odpowiedzi z urzędu. Mieszkańcy pytają: kto zadba o miejską zieleń? pochodzi z serwisu LĘBORK24.info .
Źródło: Lębork24.info