RAK
    Szef MON: rosyjski samolot przechwycony 30 km od Ustki

    Szef MON: rosyjski samolot przechwycony 30 km od Ustki

    2291 odsłon
    Szef MON: rosyjski samolot przechwycony 30 km od Ustki

    We wtorek, 14 lipca, po godz. 12:00 nad Bałtykiem, około 30 km od Ustki, nad wodami międzynarodowymi doszło do przechwycenia przez parę dyżurną polskich samolotów bojowych rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20. O incydencie poinformował wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

    O przechwyceniu rosyjskiego samolotu wicepremier poinformował podczas konferencji po posiedzeniu rządu. Jak relacjonował, po nawiązaniu kontaktu z samolotem i po sygnałach o tym, że powinien opuścić przestrzeń, samolot oddalił się w kierunku Rosji. – To pierwsza od dłuższego czasu rosyjska próba zbliżenia się do naszej granicy morskiej, żeby rozpoznawać nasze systemy obrony powietrznej – podkreślił Kosiniak-Kamysz. Jego zdaniem to pokazuje, że „Federacja Rosyjska cały czas prowadzi wojnę hybrydową, prowadzi rozpoznanie, jest wrogo nastawiona do wszystkich państw Sojuszu Północnoatlantyckiego”. „FEDERACJA ROSYJSKA JEST BARDZO NIEBEZPIECZNA” – To wszystkim tym, którzy próbują zakłamać rzeczywistość i powiedzieć, że wojny na Ukrainie już nie ma, że Ukrainy nie należy wspierać, niech to wydarzenie po raz kolejny uświadomi, jak bardzo niebezpieczna jest Federacja Rosyjska – zauważył szef MON. Podkreślił, że właśnie o niebezpieczeństwie ze strony Rosji państwa członkowskie NATO, ze Stanami Zjednoczonymi na czele, rozmawiały ostatnio na szczycie Sojuszu w Ankarze i zgodnie przyjęły, że Rosja stanowi bezpośrednie i największe zagrożenie dla Sojuszu Północnoatlantyckiego. – Ci wszyscy, którzy w wojnie pomiędzy Ukrainą a Rosją próbują zrównywać agresora z ofiarą i próbują zmieniać nastawienie do pomocy dla tych, którzy się bronią, a przez to bronią Europy, niech jeszcze raz zobaczą, co się dzieje, niech jeszcze raz się zastanowią – mówił Kosiniak-Kamysz. KILKANAŚCIE PRZECHWYCONYCH SAMOLOTÓW Ostatni przypadek przechwycenia rosyjskiego samolotu rozpoznawczego nad wodami międzynarodowymi na Bałtyku przez polskie myśliwce miał miejsce w maju. W tym roku podobnych akcji było już co najmniej kilkanaście. Przechwycenie obcego samolotu nad wodami międzynarodowymi polega przede wszystkim na jego identyfikacji przez pilotów myśliwców, za pomocą systemów optoelektronicznych i kontaktu wzrokowego, ewentualnie nawiązaniu z nim łączności i eskortowaniu poza obszar odpowiedzialności polskiego lotnictwa. Kontroli aktywności rosyjskiego lotnictwa w regionie służy m.in. misja NATO Baltic Air Policing, w ramach której samoloty polskie i sojusznicze patrolują przestrzeń nad państwami bałtyckimi i samym Bałtykiem. PAP/ak


    Źródło: Radio Gdańsk

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?