
Przez kilka godzin strażacy i ratownicy walczyli o życie krowy, która utknęła w podmokłym terenie nad Jeziorem Łebsko. W wymagającej akcji wykorzystano łodzie i specjalistyczny sprzęt, a wyczerpane zwierzę przetransportowano na desce ortopedycznej przez blisko kilometr. W niedzielę, 12 lipca ok. go
W niedzielę, 12 lipca ok. godz. 14 służby otrzymały zgłoszenie o tonącej krowie. Początkowo zwierzęcia nie udało się odnaleźć, jednak po kolejnym alarmie ratownicy zlokalizowali je przy ujściu rzeki Łeby.
– O godz. 17 ponownie otrzymaliśmy alarm tym razem lokalizując krowę przy ujściu rzeki Łeby. Tym razem wspólnie ze Służbą SAR - BSR Łeba oraz OSP Łebieniec wydobyliśmy krowę z wody na brzeg i wspólnymi siłami ponad 900 metrów przechowywaliśmy ją na desce ortopedycznej do drogi gdzie została przekazana właścicielowi. Dziękuję wam wszystkim za wysiłek wielki w … uj Było warto – relacjonują druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Łebie.
W trudnym, podmokłym terenie wykorzystano między innymi łodzie i specjalistyczny sprzęt.
W trwającej kilka godzin akcji uczestniczyło 25 osób. Ratownicy podkreślają, że była to jedna z najbardziej nietypowych i wymagających interwencji, z jakimi mieli do czynienia.
Źródło: Nadmorski24.pl