RAK
    Spór o wejście na scenę podczas Truskawkobrania. Poseł zawiadomił prokuraturę, urząd odpowiada

    Spór o wejście na scenę podczas Truskawkobrania. Poseł zawiadomił prokuraturę, urząd odpowiada

    453 odsłon
    Spór o wejście na scenę podczas Truskawkobrania. Poseł zawiadomił prokuraturę, urząd odpowiada

    Niecodzienna sytuacja miała miejsce podczas tegorocznego Truskawkobrania na Złotej Górze koło Kartuz. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Kowalski nie został wpuszczony na scenę podczas oficjalnego otwarcia wydarzenia. Doszło do przepychanki z pracownikiem ochrony, a parlamentarzysta uznał, że unie

    Sytuację jako pierwszy opisał portal expresskaszubski.pl. Do incydentu doszło w czasie oficjalnej inauguracji Truskawkobrania – jednej z największych imprez plenerowych organizowanych przez gminę Kartuzy. Jak wynika z nagrania, które trafiło do wspomnianej redakcji, poseł próbował wejść na scenę, jednak został zatrzymany przez pracownika ochrony. Na filmie słychać również wymianę zdań pomiędzy mężczyznami. Ochroniarz informuje parlamentarzystę, że nie może wejść do strefy zastrzeżonej, niezależnie od pełnionej funkcji. Nagranie przedstawia jedynie końcową część całego zdarzenia.

    Wideo ze zdarzenia

    Poseł ziemi puckiej Michał Kowalski potwierdza w rozmoowie z Expressem Kaszubskim, że podczas wydarzenia doszło do konfliktu i nie ukrywa swojego oburzenia. Jak podkreśla, chciał wejść na scenę podobnie jak inni przedstawiciele życia publicznego, przywitać mieszkańców oraz uczestników imprezy. Zwraca uwagę, że reprezentuje region w Sejmie i od lat uczestniczy w lokalnych wydarzeniach. Jego zdaniem Truskawkobranie było imprezą otwartą, organizowaną z publicznych pieniędzy, dlatego nie widział powodów, dla których odmówiono mu wstępu na scenę.

    — Tymczasem ograniczono, a w praktyce wręcz uniemożliwiono mi wykonywanie mandatu posła. W pewnym momencie doszło również do naruszenia mojej nietykalności cielesnej. Nie należę do osób, które wyolbrzymiają takie sytuacje, jednak uważam, że zostały przekroczone granice, których w demokratycznym państwie nie wolno przekraczać - twierdzi cytowany przez expresskaszubski.pl poseł. 

    W związku z tym skierował do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, wskazując, że ograniczono możliwość wykonywania przez niego mandatu posła. Zapewnia, że dysponuje dokumentacją fotograficzną zdarzenia i oczekuje wyjaśnienia sprawy przez odpowiednie organy.

    Odmienne stanowisko przedstawia Urząd Miejski w Kartuzach. W przesłanym oświadczeniu magistrat podkreśla, że Truskawkobranie ma charakter kulturalny i promocyjny, a nie polityczny. Program oficjalnej części uroczystości został przygotowany wcześniej i obejmował wyłącznie osoby zaproszone przez organizatora.

    — Organizator nie przewidywał wystąpień osób nieujętych w programie, niezależnie od pełnionej przez nie funkcji publicznej. Scena wydarzenia stanowiła strefę o ograniczonym dostępie, objętą zabezpieczeniem przez profesjonalną firmę ochrony zgodnie z przyjętym planem zabezpieczenia imprezy. Dostęp do niej przysługiwał wyłącznie osobom posiadającym stosowne uprawnienia. W oficjalnej części wydarzenia na scenie mogli przebywać jedynie przedstawiciele samorządów współfinansujących organizację Truskawkobrania, tj. Gminy Kartuzy, Powiatu Kartuskiego oraz Samorządu Województwa Pomorskiego, a także osoby odpowiedzialne za obsługę techniczną i organizacyjną wydarzenia - czytamy w oświadczeniu Urzędu Miejskiego w Kartuzach. 

    Według magistratu poseł Michał Kowalski nie znajdował się na liście oficjalnych gości uprawnionych do wejścia na scenę. Został poinformowany o obowiązujących zasadach i poproszony o ich uszanowanie. Mimo to – jak twierdzi urząd – próbował dostać się do strefy chronionej, dlatego pracownicy ochrony uniemożliwili mu wejście.

    Na miejsce została wezwana policja. Obecność funkcjonariuszy nie wpłynęła jednak na decyzję organizatora dotyczącą dostępu do sceny. Urząd podkreśla, że całe zdarzenie zakończyło się bez zagrożenia dla uczestników imprezy oraz bez obrażeń osób biorących udział w incydencie.

    Trwa wyjaśnianie sprawy

    Władze Kartuz deklarują pełną współpracę z policją i prokuraturą oraz zapowiadają przekazanie wszystkich materiałów, w tym nagrań monitoringu. Jednocześnie podkreślają, że obowiązujące procedury bezpieczeństwa dotyczą wszystkich uczestników wydarzeń, niezależnie od pełnionej funkcji publicznej.

    Samorząd zwraca również uwagę na coraz częstsze próby wykorzystywania lokalnych uroczystości do celów politycznych. Zdaniem urzędników konsekwentne przestrzeganie wcześniej ustalonego programu oraz zasad dostępu do sceny pozwala zachować apolityczny charakter imprez organizowanych ze środków publicznych.

    Michał Kowalski deklaruje, że nie zamyka drogi do polubownego zakończenia sporu. Jak mówi, byłby gotów wycofać zawiadomienie skierowane do prokuratury, jeśli burmistrz Kartuz przeprosi za zaistniałą sytuację.


    Źródło: Nadmorski24.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?